Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a żaby kumkały głośno. Wtórował im konik polny. Zapachy ziemi, trawy, ziół i kwiatów mieszały się z wilgocią napływającą znad strumyka oraz z palącym dotykiem słonecznych promieni przesłanianych czasem przez przepływające chmury.
Dzień jak co dzień… wspaniały, jedyny, niepowtarzalny, a jednocześnie dobrze znany.
Autor: Ewa Damentka