Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie z radością wsiedli do niego. Właściwie pierwszym pomysłem było ogrzanie się, a rzeczą wtórną było to, dokąd ów autobus jedzie.
Autobus jechał tam, gdzie trzeba. Wymagane było jednak kupienie odpowiedniego biletu. Bilet można było kupić u kierowcy.
W jaki sposób kupić i gdzie bilety na dalsze życiowe podróże? Być może biletem będzie jakieś zdarzenie, a nie kawałek papieru czy kartonika.
Autor: Adam