Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie patrzyli ze zdziwieniem. Pierwsza wysiadła gęsia szyja i przywitała zmarzniętych głośnym „gę, gę”. Potem ukazała się kobieta z koszyczkiem, w którym siedziała gęś. Był dzień targowy i kobieta dość spiesznie podążała na targ, nie zwracając uwagi na zdziwionych ludzi.
Autor: Danuta Majorkiewicz