Żar lał się z nieba – 41

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Mężczyzna poczuł w sobie niezwykłą siłę i moc. Jego wzrok się wyostrzył. Słuch również. Widział daleko i wyraźnie, słyszał łopot ptasich skrzydeł, gdzieś wysoko nad sobą. Słyszał również szmer strumyka w dolinie i turkot kamyczków, które strącił, gdy szedł ścieżką. Rozejrzał się jeszcze raz i wyznaczył nowy cel podróży. Ruszył zdecydowany i spokojny. Po powrocie do domu na pewno będzie miał wiele do opowiadania rodzinie i przyjaciołom.

Autor: Ewa Damentka