Żar lał się z nieba – 4

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Na górskim szlaku zauważył idącą z naprzeciwka blond piękność. Omiótł ją ciepłym spojrzeniem i zaproponował swoje towarzystwo w drodze do schroniska. Jak okazało się po krótkiej rozmowie, tego, z którego jakiś czas temu wyruszył na szlak. Rozmowa toczyła się wartko i szybko znaleźli się w schronisku. Był zadowolony, że szybko zmienił zdanie i cel wędrówki.

dla Daniela napisała Danuta Majorkiewicz