Żar lał się z nieba – 31

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Powstało jednak pytanie: na ile ambitna miałaby to być podróż? Piesza czy rowerowa? Czy miałaby być określona liczba przebytych kilometrów, czy liczbą zaliczonych ciekawych miejsc?

Autor: Adam