Żar lał się z nieba – 24

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Na szerokim płaskowyżu rozłożył namiot. Wyjął z plecaka koc, ciepłe skarpety i kanapki, które zjadł z rozkoszą, rozmyślając o nocy spędzonej pod namiotem, wysoko w górach.

Autor: Danuta Majorkiewicz