Żar lał się z nieba – 2

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody.

Zza skał wyskoczyło chyba czterech facetów uzbrojonych w pałki. Dostał porządne manto i wszystko mu zabrali.

Potem jakoś nie chciał żadnych przygód.

dla Daniela napisał Andrzej