Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie jej brzegiem spaceruje mężczyzna. Powoli, bez pośpiechu. Jego stopy obmywają szmaragdowe wody oceanu. Twarz muskają delikatne promienie słońca późnego lata. Jest szczęśliwy i zrelaksowany. Odpoczywa, a Wyspa Zapomnienia dzieli się z nim poczuciem beztroski.
dla Andrzeja napisała Danuta Majorkiewicz