W dolinie – 66

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, matka szyła dla swej córki tancerki warstwową kloszową spódniczkę. Nazajutrz miała swój pierwszy występ na deskach teatru. Kobieta zastanawiała się, czy spodoba się córce, czy zdąży uszyć na czas i czy jej spódniczka będzie współgrała ze spódniczkami innych tancerek z zespołu. Zmęczona zasnęła i śniła, że wszystko jest w porządku.

Autor: Danuta Majorkiewicz