To kiedyś musiało się stać. Padało ciągle, aż wreszcie zaczęły być widoczne pierwsze promienie słoneczne. Kamienie wystające z kałuż wyschły, a na nich wygrzewały się żaby. Powstał jakiś ruch, który był do tej pory w uśpieniu. Świat jakby ruszył, obudził się ze snu.
Autor: Adam