Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na marzenia duże i małe, drobne, maleńkie i wielkie jak góry. Marzenia snuły się dostojnie po niebie. Płynęły jak białe puchate chmury i chmurki.
Niektóre były przywoływane przez ludzi, inne same podpływały do tarasu i zatrzymywały się przed wybranymi osobami. Można było na nie wsiąść i one odpływały, pokazując pasażerom możliwości i przestrzeń. Potem podpływały do tarasu, a tam z kolei na ich pasażerów czekały kolejne marzenia i zapraszały do kolejnej podróży.
dla Marka napisała Ewa Damentka