Taras widokowy – 18

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na niebieską wstęgę rzeki otulonej zielonym szalem krzewów z jednej strony i na wąskie uliczki starego miasta z drugiej strony. Słońce chyliło się ku zachodowi i ciepło oświetlało dachy domów. Przyjemnie było posiedzieć na tarasie i pogrzać się w ostatnich promieniach słońca, leniwie kontemplując urokliwe zakątki miasta. Przychodził tutaj często bez względu na pogodę, bo część tarasu była osłonięta daszkiem. Z czasem stało się to jego ulubione miejsce poza domem. Przyjaciele przychodzili tu do niego, żeby porozmawiać, pomilczeć, poczytać wspólnie. Dobrze jest mieć takie miejsce.

dla Jurka napisała Ela