Na wietrze – 16

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim raczej nic. Liść był czysty. Wkrótce wiatr ustał, a liść spoczął na dachu domu. Z tego miejsca mógł oglądać to, co się dzieje dookoła i to z wysokości.

Nie wiadomo, czy liście obserwują otoczenie, ale na pewno wiadomo, że się przemieszczają. Przemieszczają się jednak tylko wtedy, gdy są rozłączone z drzewami i gdy jest wiatr.

Wiadomo zatem, że by to przemieszczanie osiągnąć, muszą być spełnione dwa warunki.

Autor: Adam

Na wietrze – 13

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim leżało ziarenko piasku. Leciało razem z liściem i trzymało się go, jakby było przyklejone. Był to pozór, bo gdy tańczący na wietrze liść przelatywał nad piękną piaszczystą plażą, ziarenko zsunęło się z niego i spadło. Leciało otulone opiekuńczymi ramionami wiatru. Dzięki temu na ziemi wylądowało dokładnie w tym miejscu, w którym chciało się znaleźć.

Autor: Ewa Damentka

Na wietrze – 12

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim drobinki piasku. Zaczął padać deszcz, więc liść po pewnym czasie został umyty i był czysty. Gdy ułoży się na słońcu pewnie znowu się zakurzy, a najbliższy deszcz znów go umyje.

Autor: Adam

Na wietrze – 8

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim leżało moje marzenie. Sama je tam położyłam. Teraz patrzyłam na liść z moim marzeniem i mówiłam – leć, leć, leć. Ciekawe, dokąd zawędruje. Wiem, że niedługo się spotkamy i moje marzenie będzie miało mi dużo do opowiadania. A wtedy razem usiądziemy przy komputerze i napiszemy nowe opowiadanie.

Autor: Ewa Damentka