Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.
W pewnej chwili zobaczył nieopodal drogi duży rozłożysty, stary dąb. Jego korzenie nie wystawały nad powierzchnię ziemi. Rosły głęboko. A pod dębem leżało mnóstwo jego owoców, żołędzi. Wędrowiec poczuł moc drzewa i mnogość swoich marzeń. Spokojnie pozwolił im wzrastać i z radością wędrował dalej, by je spełniać, a przy okazji poznawał świat.
Autor: Danuta Majorkiewicz