Żar lał się z nieba – 32

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Na szlaku dołączyła do niego pewna kobieta. Próbował jej dla żartu dogryzać i wypytywał ją o różne rzeczy. Odpowiadała zdawkowo, bez żadnych szczegółów, nie udzielając satysfakcjonujących wędrowca odpowiedzi i informacji. Miała celne riposty i zaginała mężczyznę na każdym kroku. Nie dawała się wytrącać nawet na moment z równowagi gadatliwemu osobnikowi. Robiła bez wzruszenia swoje.

Autor: Małgorzata

Żar lał się z nieba – 31

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Powstało jednak pytanie: na ile ambitna miałaby to być podróż? Piesza czy rowerowa? Czy miałaby być określona liczba przebytych kilometrów, czy liczbą zaliczonych ciekawych miejsc?

Autor: Adam

Żar lał się z nieba – 30

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Na pobliskiej przełęczy zobaczył paralotniarzy. „Czemu nie?” – pomyślał i żwawo ruszył w ich stronę. Jeszcze tego samego dnia pofrunął na paralotni jak ptak.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 29

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Gdy rozglądał się i chłonął piękne widoki, minęła go na szlaku starsza pani. Wyraźnie utykała. Mężczyzna uznał, że zaopiekuje się nią. Starsza pani z wdzięcznością przyjęła jego pomoc. Mężczyzna poprosił, by zdjęła swój but i obejrzał jej nogę. Okazało się, że miała zwichniętą kostkę. Powiedział kobiecie, że może mu zaufać, bo jest chirurgiem, i zręcznym ruchem nastawił jej kostkę. Kobieta mogła stanąć na tej nodze i chodzić bez bólu. Była zdziwiona, bo nie spodziewała się, że na górskim szlaku spotka turystę-lekarza.

Autor: Ewa Damentka

Żar lał się z nieba – 28

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Sprawdził jeszcze raz zawartość plecaka. To, co się w nim znajdowało, nie bardzo umożliwiało długą wyprawę. OK, zatem wyprawa będzie niezbyt długa, ale za to intensywna. Widoczny z oddali szczyt góry będzie zdobywany drugą najszybszą i jednocześnie najtrudniejszą.

Autor: Adam

Żar lał się z nieba – 27

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Ruszył przed siebie, trzymając się jednak wytyczonego szlaku. Pamiętał że góry bywają niebezpieczne i zdradliwe. Wiedział, że należy być zapobiegliwym i ostrożnym – zwłaszcza przy męskiej przygodzie, o której zamierzał opowiadać przyszłym dzieciom, wnukom i prawnukom.

dla Daniela napisała Brzozowa Bajdulka

Żar lał się z nieba – 26

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. „Pojadę motocyklem na Nordkapp” – pomyślał. Nie miał ani motocykla, ani zbyt dużo czasu, by podróżować. Zaplanował więc sobie następne dwa lata pracy, po których miały nastąpić dwumiesięczne wakacje.

Autor: Adam

Żar lał się z nieba – 25

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Jeszcze raz rozejrzał się i przepełniła go olbrzymia wdzięczność. Za to, że ma oczy, uszy, sprawne ręce i nogi, Za to, że może podziwiać piękne widoki, słyszeć delikatny wiatr i wędrować, dokąd tylko zapragnie. Nigdy wcześniej nie czuł się tak blisko Boga, jak tu na górskim szlaku. Pomyślał, że to przepiękna wzruszająca chwila i prawdziwa męska przygoda, choć inna niż się spodziewał.

Autor: Ewa Damentka

Żar lał się z nieba – 24

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Na szerokim płaskowyżu rozłożył namiot. Wyjął z plecaka koc, ciepłe skarpety i kanapki, które zjadł z rozkoszą, rozmyślając o nocy spędzonej pod namiotem, wysoko w górach.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 23

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Co jednak miałoby być przygodą tej rangi? Czy długość trasy? Może jej skomplikowanie? Czy może czas trwania?

dla Daniela napisał Adam