Żar lał się z nieba – 42

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody.

Kobieta siedząca w sali kinowej chłonęła ten obraz całą sobą. Sama chciałaby znaleźć się na tej ścieżce i wędrować z tym mężczyzną. Poczuć smak słonecznego żaru i ciekawej przygody.

W myślach zaczęła robić przegląd znajomych, zastanawiając się, z kim mogłaby wybrać się w góry? Wytypowała kilka osób. Kiedy już ustaliła, do kogo zadzwoni po wyjściu z kina, rozsiadła się wygodniej w fotelu i z zainteresowaniem oglądała dalszą część filmu.

Autor: Ewa Damentka

Żar lał się z nieba – 41

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Mężczyzna poczuł w sobie niezwykłą siłę i moc. Jego wzrok się wyostrzył. Słuch również. Widział daleko i wyraźnie, słyszał łopot ptasich skrzydeł, gdzieś wysoko nad sobą. Słyszał również szmer strumyka w dolinie i turkot kamyczków, które strącił, gdy szedł ścieżką. Rozejrzał się jeszcze raz i wyznaczył nowy cel podróży. Ruszył zdecydowany i spokojny. Po powrocie do domu na pewno będzie miał wiele do opowiadania rodzinie i przyjaciołom.

Autor: Ewa Damentka

Żar lał się z nieba – 40

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Na szczycie nieopodal niego siedziała dobra wróżka. Szeptała do niego: „spójrz na ptaki szybujące wysoko. Potrafisz. Dasz radę”. Poszedł dalej. Zaszedł do schroniska. Tam poszedł na dyskotekę i nawiązał kontakt z dziewczyną, którą od kilku dni obserwował.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 39

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Po pierwsze należało rozłożyć mapę. Po drugie wyjąć zimny napój, który miał przeczyścić szlaki intelektualne w jego głowie. Potem spojrz na zegarek i natychmiast wybr zielony szlak.

Autor: Adam

Żar lał się z nieba – 38

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Zszedł do doliny, na dnie której leżał śnieg. Rozebrał się do slipek i położył na nim, zabawiając się w morsa. Po chwili wstał. Poczuł przypływ energii i poszedł dalej górskim szlakiem ku kolejnemu szczytowi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 37

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody…

Mały chłopiec czytał zafascynowany o przygodach swojego ulubionego bohatera i nawet nie zauważył, że do pokoju weszła jego matka.

– Pora spać – powiedziała.

Chłopiec nie zareagował.

– Marku, pora spać – powtórzyła.

Chłopiec czytał dalej. Matka zgasiła światło, a on z żalem zapytał:

– Co się stało? Czemu się nie pali żarówka?

– Rano musisz iść do szkoły. Kładź się do łóżka.

– Mamusiu, jeszcze tylko do końca rozdziału.

– Nie.

– No dobrze – odpowiedział smutno chłopiec.

Szybko umył się, przebrał i powiedział: „już idę spać”. Był tak spokojny i grzeczny, że matka nie wierzyła własnym uszom i oczom.

Chłopiec położył się do łóżka, ona znowu zgasiła światło w jego pokoju i poszła do kuchni.

– Zasnął? – zapytał rzeczowo jej mąż.

– No nie wiem – z wahaniem odpowiedziała.

– Ja bym nie spał na jego miejscu.

– A co byś zrobił?

– Schowałbym się pod kołdrą i czytałbym przy latarce.

– Ja też tak robiłam – uśmiechnęła się matka.

– No wiesz, jabłko pada niedaleko od jabłoni. Myślisz, że nasz syn będzie robił inaczej i zaśnie spokojnie, kiedy ma ciekawą książkę?

Matka zerknęła na drzwi do pokoju syna. Sączyła się przez nie lekka poświata

– Masz rację – powiedziała.

– To co, zabieramy mu książkę, czy pozwalamy czytać? – zapytał mąż.

Kobieta biła się z myślami. Gdy zobaczyła, że mąż patrzy na nią wyraźnie rozbawiony, powiedziała z niechęcią: „niech dzisiaj sobie poczyta”.

Tymczasem chłopiec wygodnie ułożył się w łóżku pod kołdrą i przy latarce czytał o przygodach swojego bohatera. Oczywiście, w wyobraźni sam był główną postacią tej książki. Cieszył się bardzo, bo opisane w niej były piękne męskie przygody.

Autor: Ewa Damentka

Żar lał się z nieba – 36

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Położył się pod drzewem, które dawało cień, i zasnął. Spał bardzo długo i wiedział, że cały czas coś mu się śniło. Wstał wypoczęty i zrelaksowany. Czuł się dobrze. Usiadł, by wypić herbatkę z termosu i cały czas myślał. Ucieszył się, bo uświadomił sobie, że podczas snu wykonał daleką podróż, a przy tym odpoczął. Zadowolony z tego faktu udał się do domu, pewnie na kolację.

Autor: Adam

Żar lał się z nieba – 35

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Spojrzał na szczyt i pomyślał: „zdobędę cię”. Był pewien, że osiągnie swój cel, nie miał żadnych wątpliwości. Myślał tylko o satysfakcji, jaką mu przyniesie dotarcie na wierzchołek góry. Mimo dużego wysiłku nie zrażał się do tej wyprawy.

Autor: Korfanty

Żar lał się z nieba – 34

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Ruszył szybkim tempem, trzymając się szlaku. Mijał kolejne przełęcze i szczyty, wznosząc się i opadając razem z górską drogą. Odtąd już nie straszne mu były upadki i wzloty.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 33

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. W dali zobaczył szczyt góry, który ukazał się na chwilę, po czym znowu został zasłonięty przez nisko zawieszoną chmurę. Mężczyzna uznał, że wybierze się tam innego dnia. Dzisiaj pora na niepozorną, ale dużo trudniejszą drogę. Pora na trasę, do której przymierzał się od kilku lat. Czuł, że dziś jest już gotów. Wyruszył więc prosto do wymarzonego celu.

Autor: Ewa Damentka