Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję i radość. Delikatny powiew letniej nocy daje ochłodę każdej żywej istocie.
dla Wojtka napisał Sokolik
ćwiczenia literackie
Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję i radość. Delikatny powiew letniej nocy daje ochłodę każdej żywej istocie.
dla Wojtka napisał Sokolik
Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć była ponad rosnącymi roślinami. Mimo że wróżka umiała latać, stała pewnie na wilgotnej ziemi. Rozglądała się i wypatrywała pierwszego człowieka, który według przepowiedni miał dzisiaj w samo południe pojawić się tutaj. Miał to być człowiek, ale nie wiedziała czy to dziecko, czy osoba dorosła. W pewnej chwili nad wróżką pojawił się cień, który całkowicie ją przysłonił. Ktoś stał na dwóch nogach, wysoki, i niespodziewanie się odezwał. „Jaka piękna wróżka” – powiedziało radośnie dziecko.
Autor: Sokolik
Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim konik polny, który grał na skrzypcach. Do uroczystości przyłączyły się inne małe owady.
dla Janusza napisał: Sokolik
Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Wspiął się na sam szczyt i stanął na krawędzi przepaści. Poczuł i zobaczył, jaki ten świat jest piękny.
dla Daniela napisał Sokolik
Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, wybrał się do klubu. Słyszał o nim od swojego dobrego przyjaciela, który bardzo chwalił pobyt tam i atmosferę tego miejsca. Nastąpił w końcu taki dzień, że z nim wybrał się do tego klubu. Było tam kilkanaście osób, których nie znał wcześniej. Na początku Smuteczek słuchał wypowiedzi uczestników, którzy wywarli na nim ogromne wrażenie i wzbudzili jego podziw. Sam nie do końca w siebie wierzył, lecz przyszedł moment, kiedy został wybrany do mowy. Stanął na środku sali, na przeciwko wielu wpatrujących się w niego oczu. Zaczął mówić. Okazało się, że jego mowa była płynna, spokojna i ciekawa. Skupił się tylko na wykonaniu zadania. Po zakończeniu mowy usłyszał gorące oklaski. Smuteczek poczuł, że to był przełomowy moment w jego życiu.
dla Pawła napisał Sokolik
Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło, że kartka jest zniszczona i prawie nie widać obrazków. Chłopiec posmutniał, ponieważ bardzo lubił bohaterów ze Stumilowego Lasu. Wziął książkę pod rękę i poszedł do pokoju babci. Sześciolatek wiedział, że babcia może znać Kubusia Puchatka. Babcia oglądała swój ulubiony serial w telewizji. Kiedy wszedł wnuk, wyłączyła telewizor. Chłopiec powiedział o zaistniałej sytuacji, po czym babcia opowiedziała przygody w tak fascynujący sposób, że malec stał się częścią świata przedstawionego w opowieści.
dla Patrycji napisał Sokolik
Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie jest schronieniem wielu morskich i lądowych stworzeń. Odwiedzają tę wyspę, kiedy tylko chcą. Mają tam całkowity luz i swobodę, bo spokoju i porządku na wyspie nie zakłóca żaden człowiek.
dla Andrzeja napisał Sokolik
Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na Morze Adriatyckie. Woda była w nim przejrzysta i błękitna. Na morzu znajdowało się wiele różnych pięknych wysp. Niektóre z nich były całkowicie bezludne. Jednak w większości były zamieszkane przez Chorwatów. Na rozległych i spokojnych morskich wodach nie brakowało statków ani łodzi. Poza tym z tarasu widokowego widoczne były piękne góry. Niektóre z nich leżały na terenie Słowenii. Pobliskie miasta oferowały wiele atrakcji, co powodowało, że turyści przyjeżdżali tutaj z Polski, Europy i innych kontynentów świata.
dla Jurka napisał Sokolik