Pewien smuteczek – 23

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, głęboko się zastanowił i uświadomił sobie, że nie jest samoistnym smuteczkiem, tylko jest smuteczkiem Pawła, a zatem musi dostosować się do swojego właściciela. Ponieważ Paweł jest człowiekiem o dużej pogodzie ducha, więc smuteczek pomyślał sobie, że będzie traktowany poważnie tylko wtedy, kiedy przestanie być smutkiem, a zacznie być poważny, zgodnie z zaleceniami premiera Millera. I od tej pory smuteczek stał się powagą i wszyscy traktowali go poważnie. A Paweł zachował swoją pogodę ducha.

dla Pawła napisał Dżony

Pewien smuteczek – 22

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, z wielką starannością dobierał nauczycieli. Za ich radą poszedł do szkoły podstawowej, potem do średniej. Następnie skończył dwa kierunki studiów, zrobił doktorat i nawet habilitował się. Niestety, nic z tego, co studiował nie nauczyło go, jak stać się dorosłym smutkiem. Wiedział o tym w głębi serca i bardzo nad tym ubolewał. Co ciekawe, otoczenie nie zdawało sobie z tego sprawy. Smuteczek emanował taką powagą, że każdy myślał, że jest wzorowym, wielkim, dorosłym smutkiem.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 21

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zaczął myśleć nad nurtującą go kwestią. Myślenie szło jednak powoli, a czas mijał jeszcze wolniej. Czy nie dałoby się tego przyśpieszyć? Z drugiej jednak strony, po co by to przyspieszać? Czasami mamy wrażenie, że gdyby wszystko przyspieszyć, to przeżylibyśmy o wiele więcej. Czy tak jest na pewno? Czy nie jest zupełnie odwrotnie? Mianowicie, że gdy zwolnimy, to może zaczniemy pełniej odczuwać zdarzenia?

Autor: Adam

Pewien smuteczek – 20

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, postanowił być bardzo miłym smutkiem, bo uznał, że gdy zyska sympatię rozmówców, to chętniej będą udzielali mu wskazówek, jak zostać dorosłym smutkiem. Niestety, nie przewidział tego, że gdy zacznie był grzeczny, uprzejmy i sympatyczny, to wszyscy będą go lubić i będą odnosić się do niego z sympatią, a wtedy znikną powody, być być smutkiem. Owszem, nauczył się wielu użytecznych rzeczy, ale dorosłym smutkiem nigdy nie został. Wiódł sobie całkiem spokojne, szczęśliwe życie. Sam też był szczęśliwy, a swoim spokojem i pogodą ducha zarażał wszystkich dookoła.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 17

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zaczął iść krok za krokiem w obranym przez siebie kierunku. Być może, gdy nie wiadomo, co robić, trzeba iść do przodu.

Autor: Adam

Pewien smuteczek – 16

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zrobił się bardzo poważny. Niestety, wyglądał przy tym tak pociesznie, że inne smutki spoglądały na niego z życzliwą sympatią i w głębi swoich serc cieszyły się na jego widok, a wtedy przestawały być smutkami. Mały smuteczek walczył co sił, żeby być jeszcze poważniejszy i żeby uratować siłę i potęgę smutku i przygnębienia. Im bardziej się starał, tym gorzej mu szło. Smutki stały się pogodne, a świat radośniejszy. Gdy smuteczek dorósł, przeszło mu to staranie i sam też zaczął cieszyć się życiem.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 15

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zaczął od tego, na co miał wpływ, czyli od siebie. Na początek postanowił troszkę mniej się smucić. Następnie wyprostowany i z malutkim uśmiechem ruszył na podbój świata, bo małe kroki są najważniejsze.

dla Pawła napisał Patisonek