Kobieta leniwie przeciągnęła się – 60

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła jego wzrok zatrzymany na jej postaci. W tym momencie uwierzyła w siebie. Pomyślała: „To ja mogę się podobać”. Wstała z łóżka i zatrzymała się przed lustrem, z zachwytem przyglądając się sobie, czego do tej pory nie robiła.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 59

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła w jego oczach swoje odbicie. Kobiety uśmiechniętej, radosnej, szczęśliwej. Pięknie ubranej. Zadbanej. Zachwyciła się obrazem siebie samej. Była z siebie dumna.

Pomyślała, że ów sen przyśnił się jej nie bez powodu. Miał przesłanie, więc leniwie się przeciągnęła. Wstała z łóżka i zadzwoniła do kosmetyczki, aby umówić się na wizytę.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 70

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że wraz z mężem budują nowy dom – dworek. Z dużymi oknami i czerwonym dachem, takim o jakim marzyła. Na wzgórzu.

Gdy się obudziła, na pięknej starej toaletce stał kryształowy wazon z różami. Pięcioma karminowymi różami na piątą rocznicę ślubu. Był wolny dzień od pracy. Z mężem wsiedli do samochodu i pojechali za miasto. W miejsce, w którym byli wiele razy, które sobie upodobała.

W pewnej chwili mąż zatrzymał samochód i zawiązał jej chusteczką oczy, prosząc o cierpliwość. Ruszył dalej. Skręcał w prawo, w lewo. Jechał dalej, a w niej narastało uczucie ciekawości. Wreszcie samochód zatrzymał się. Mąż wysiadł pierwszy. Podszedł z drugiej strony, otworzył drzwi samochodu i pomógł jej wysiąść. Zdjął chusteczkę z oczu. Spojrzała przed siebie. Na wzgórzu, na leśnej działce stał wymarzony dworek. Przytulając ją, mąż powiedział: „to nasz nowy dom”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 69

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że spaceruje beztrosko po miękkiej trawie i rozkoszuje się świeżym powietrzem. Obudziła się lekka, wypoczęta, odprężona. Uczesała swe włosy. Zjadła śniadanie i ochoczo, z radością poszła do pracy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 68

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że spotkała byłego ukochanego, który ją zignorował i poszedł dalej, nie zwracając na nią uwagi. Teraz siedziała przed lustrem, rozczesywała swe gęste, lśniące włosy i postanowiła dłużej nie rozpamiętywać nieodwzajemnionego uczucia. Zaczęła żyć na nowo. Zaspokajała swoje małe kobiece marzenia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 67

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest żabą siedzącą przed lustrem i zastanawiającą się czy jest ładna, czy mądra. Obudziły ją poranne promienie słońca wpadające przez okno. Otulały ją i rozgrzewały.

Młoda kobieta usiadła przy toaletce, wyjęła rogowy grzebień, zaczęła rozczesywać swoje gęste włosy i z uśmiechem na twarzy pomyślała – „wiele razy słyszałam, że jestem mądra i ładna. Czas w to uwierzyć”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 66

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest właścicielką magicznego lustra. Wieczorami porzucała przed nim wszystkie role pełnione w ciągu dnia. Zostawiała pośpiech, zanurzała się w strefę relaksu i rozkoszowania się chwilami dla siebie i tylko dla siebie.

Wtem z łazienki wyszedł młody mężczyzna. Kobieta uśmiechnęła się do niego i podała mu szczotkę do włosów. Zaczął szczotkować jej gęste lśniące włosy, patrząc z podziwem na jej uśmiechniętą twarz.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 65

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że była w perfumerii. Na półkach stało mnóstwo flakoników z perfumami. Przetestowała jeden z zapachów. Podobał się jej. Gotowa była go kupić, lecz coś ją powstrzymało. Na drugi dzień poszła do perfumerii z mężem. Ten wybrał dla żony inny zapach, który podobał się im obojgu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 64

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest smakowitym owocowym koktajlem, który popija zadowolony mężczyzna. Obudziła się i zobaczyła uśmiechającego się przez sen męża.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 63

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jechała autobusem. Obok niej usiadł mężczyzna przyglądający się jej z zainteresowaniem, mimo że w autobusie było wiele wolnych miejsc. Po przebudzeniu pomyślała: „to był mój najpiękniejszy sen”. Jej sercu towarzyszyło oczekiwanie na nowe.

Autor: Danuta Majorkiewicz