To kiedyś musiało – 26

To kiedyś musiało się stać. Siedmioletnia dziewczynka siedziała przy stole. Mama podsunęła jej talerz zupy. Dziewczynka zaczęła jeść. Mama pytająco popatrzyła na ojca dziewczynki, który siedział po przeciwnej stronie stołu. Wkrótce przyszło drugie danie. Dziewczynka bez żadnych protestów zaczęła je jeść. Wtedy mama popatrzyła na dobrze zbudowanego mężczyznę, który siedział przy sąsiednim stoliku. Od czasu do czasu przenosił wzrok znad swojego talerza i uśmiechał się dobrotliwie. Dziewczynka przystąpiła do deseru składającego się z dwóch naleśników. Wtedy Mama dziewczynki zwróciła się do korpulentnego mężczyzny i powiedziała: „Panie Adamie, jak Pan to robi? Dziękuję Panu”.

dla Adama napisał Dżony

To kiedyś musiało – 23

To kiedyś musiało się stać. Na trawniku przed budynkiem rosło drzewo. Bardzo stare. Gdy przychodziły wichury, pod ciężarem ich podmuchów gałęzie pochylały się coraz bardziej i bardziej. Aż przy kolejnej wichurze złamało się kilka gałęzi. Na przyszły rok, wiosną, drzewo odrodziło się, Przybyło dużo nowych gałązek. Starsza pani obserwująca przez okno owo drzewo zdecydowała, że sama też puszcza wszystkie traumy i odradza się.

Autor: Danuta Majorkiewicz

To kiedyś musiało – 21

To kiedyś musiało się stać. Stara gwardia odeszła na emeryturę i ster rządów w firmach i urzędach przejęli młodzi. Przynajmniej tacy, którzy uważali się za młodych. O dziwo, w kierowanych przez nich firmach niewiele się zmieniło, a prawdziwi młodzi (tak jak oni kiedyś) marzyli, żeby szefowie przeszli na emerytury i zwolnili dla nich miejsca

Autor: Ewa Damentka

To kiedyś musiało – 20

To kiedyś musiało się stać. Na świecie było coraz więcej zła. Zło mnożyło się dookoła jakby na potęgę. A dobro coraz ciężej było dostrzec. Działania ludzi obracały się przeciwko nim samym. Lecz przyszedł czas, że na świecie było już tyle złego, że w sercach ludzi zaczęła się budzić potrzeba dobroci. Ich serca powoli leczyły się. Było w nich coraz więcej światła, aż świat opanowało dobro.

Autor: Danuta Majorkiewicz