Taras widokowy – 40

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na przeszłość i przyszłość. Patrząc z góry, można było zauważyć schematy, pętle, powtarzające się sekwencje i zatory, które dotąd hamowały skuteczne działanie. Można też było zobaczyć pułapki, zasieki, przepaście i wilcze doły na drodze, którą podążamy w życiu. Przydawała się uważna obserwacja, robienie notatek, planowanie trasy i planowanie, co należy włożyć do plecaka – jakie ubrania, jaki sprzęt? Na tarasie można przebywać, ile się tylko chce. Potem, gdy człowiek jest przygotowany, zwykle rusza przed siebie, drogą swojego własnego życia. W tej wyprawie dobiera sobie takich towarzyszy, których chce mieć przy sobie. Wtedy wędruje się raźniej i jakby szybciej.

Autor: Ewa Damentka

Taras widokowy – 39

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na góry. To były Tatry. Masywne, piękne góry, na których jakby nic się nie działo. Góry monumentalnie tkwiły na swoim miejscu. Manifestowały jakby pewną stałość i siłę.

Ludzie, którzy zdobywają ich szczyty są ukierunkowani – konsekwentni i silni. Ich siła to zdolność do pokonywania trudnych warunków wspinaczki i konsekwentne dążenie do celu. Są to też przygotowania do wejścia na szczyt i bezpiecznego zejścia ze szczytu.

Autor: Adam

Taras widokowy – 37

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na wielkie jezioro. Zimą była to tylko woda, ale w okresie wakacyjnym był to obszar pływających żaglówek.

Ktoś z obserwujących powiedział, że tych łodzi jest na jeziorze tyle, co mrówek w mrowisku. Jakieś dziecko odpowiedziało, że nie ma takich dużych mrowisk, a pewien starzec-turysta rzekł, że wystarczy mu siedzenie na tarasie i patrzenie w wodę.

Autor: Adam

Taras widokowy – 36

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na vulkańską pustynię i góry majaczące w oddali. Gdy nasyciło się już oczy surowym pięknem okolicy, można było przez lornetkę wypatrzyć dom rodziców Spocka i wytyczyć drogę do niego. Pani Amanda chętnie gościła Ziemian. Częstowała gości dobrą herbatą i domowym ciastem, a oni często odwdzięczali się, przywożąc jej nowe książki i zdjęcia jej ukochanego domu, w którym spędziła swoje dzieciństwo.

Autor: Ewa Damentka

Taras widokowy – 33

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na tor wyścigowy, na którym w pięknej walce o zwycięstwo prezentują się wspaniali jeźdźcy na wspaniałych koniach, współpracując ze sobą.

Podczas biegu widać ich piękną budowę ciała. Jak pracuje każdy mięsień i ile wkładają determinacji w drodze po zwycięstwo.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 32

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na panoramę Marsa. Można było podziwiać czerwoną planetę, ba nawet poczuć ją pod stopami. Holokabina zapewniała też doznania smakowe, węchowe, dźwiękowe i wizualne. Przygody przeżywało się tak, jakby naprawdę przebywało się na dowolnej planecie. Różnica była tylko taka, że zapewniano tlen, więc spragnieni doznań turyści mogli swobodnie oddychać, gdy przemierzali bezkres galaktycznych przestrzeni. Było to bardzo odświeżające po wyjątkowo nudnej i żmudnej pracy, którą wykonywano na stacji badawczej. Nie wszyscy wybierali kosmos – niektórym wystarczały hologramy lasu, łąki, czy nadmorskiej plaży. Kilka godzin w holokabinie zapewniało relaks i odpoczynek. Nic dziwnego, że zapisy do niej prowadzono z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

Autor: Ewa Damentka