Wojskowa parada – 14

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a kolorowe motyle fruwały między żołnierzami. Siadały niektórym na ramionach, czapkach. Na mankietach. Jednemu z żołnierzy motyl usiadł na nosie i siedział dłuższą chwilę. Żołnierz udawał, że nic się nie dzieje, równo maszerował. Motylowi znudziło się czekanie, aż żołnierz machnie ręką, żeby go odgonić i sam odleciał. Przypatrywał się żołnierzowi z pewnej odległości, potem pofrunął. Żołnierz zerknął na niego i uśmiechnął się w duchu, bo takiego sprawdzianu na opanowanie żaden kapral jeszcze nie wymyślił.

Autor: Ewa Damentka

Wojskowa parada – 13

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a jasny dźwięk trąbki górował nad całym miasteczkiem. Blask letniego dnia rozlewał się coraz szerzej; cień wycofywał się do bram i mieszkań. Parada i wiwatujący ludzie wytwarzali taki zgiełk, iż gołębie nie mogły usiedzieć. Podrywały się i krążyły nad całą okolicą rynku, układając się chwilami w napis „Janusz”, a już za moment: „Wynalazca”.

dla Janusza napisali Ela i Krzysztof

Wojskowa parada – 12

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a w pobliskim parku ruda wiewiórka buszowała wśród traw i płożących się po ziemi pnączach w poszukiwaniu pożywienia. Nie interesowało jej, co się działo na głównej ulicy wielkiego miasta.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wojskowa parada – 11

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a równolegle przyszła myśl, że pewnie żołnierze muszą dużo jeść, by mieć siłę robić to, co robią. Dodatkowo pewnie najlepiej i najsmaczniej jest, gdy jedzą pączki. Oczywiście na wszystkich posiłkach.

Autor: Adam

Wojskowa parada – 10

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a mały chłopiec przytulił się do nogi swojego taty i przypatrywał się uważnie. Całym sobą chłonął widok maszerujących żołnierzy. Ojciec chciał go wziąć na ręce. Chłopczyk odmówił i jeszcze mocniej przytulił się do ojca. Ten pomyślał, że na szczęście stoją w pierwszym rzędzie, więc synek ma dobry widok. Tymczasem synek patrzył jak zaczarowany, a gdy wrócili do domu powiedział mamie, że chce być żołnierzem. Gdy zasnął, śniło mu się, że maszeruje razem z innymi. Czuł się z tym bardzo dobrze. Nawet nie wiedział, że jego nóżki poruszały się w łóżeczku. Zauważyli to rodzice, którzy uśmiechnęli się do niego i jego snu, a potem otulili go kołderką, dbając przy tym, by mógł nadal swobodnie maszerować.

Autor: Ewa Damentka

Wojskowa parada – 9

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a ludzie stali w skupieniu i obserwowali niecodzienne wydarzenie. Żołnierze byli ubrani w stroje historyczne wystylizowane na mundury ułanów. W ten oto sposób świętowano dzień 11 listopada. Z tyłu, za ułanami, szły jeszcze inne formacje historyczne, związane z polską wojskowością. Dobosze uderzali z wielkim skupieniem i sumiennością, natomiast żołnierze starannie maszerowali. Uroczystość ta była okazją, aby zapoznać się z dawnym umundurowaniem i sprzętem wojskowym. Dzięki tego rodzaju imprezie święto narodowe zostało uczczone w sposób bardzo uroczysty.

dla Janusza napisał AMK

Wojskowa parada – 8

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a rytm marszu zadziwiał. Był bardzo równy. Wypracowany. Parada przyciągnęła setki obserwatorów, gdyż nie odbywa się codziennie.

Natomiast dla żołnierzy może ona być codziennością, a raczej przygotowania do parady mogą być codziennością.

Autor: Adam

Wojskowa parada – 6

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a mali chłopcy dostosowywali się do niego i wybijali go na swoich bębenkach. Niektórzy dorośli patrzyli na nich z zazdrością, mimo że na straganach rozstawionych wzdłuż ulicy sami mogli sobie kupić bębenki, trąbki i inne instrumenty.

Zauważył to pewien mężczyzna. Niewiele myśląc podszedł do stoiska i kupił kilka instrumentów. Rozdał je znajomym i zapytał: „Kto odważy się pójść za mną”? Stanął obok chłopców, posłuchał chwilę i zaczął uderzać pałeczkami w swój bębenek.

Ludzie przecierali oczy ze zdumienia, widząc siwego pana bawiącego się jaka mały chłopiec. Coraz więcej obserwatorów zaczęło się uśmiechać, a niektórzy z nich dołączyli do siwowłosego i tak obok wojskowej orkiestry, paradzie przygrywali też cywilni muzykanci.

dla Marka napisała Ewa Damentka

Wojskowa parada – 5

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a oglądający wyglądali jak zaczarowani. Mundur budzi respekt. Dodatkowo liczebność wojsk dopełniała wrażenia.

Parada była przygotowana niemal perfekcyjnie. Wszystko następowało po sobie po kolei i było interesujące.

Obserwatorzy nie mający z wojskiem nic wspólnego podkreślali powyższe zauważenie. Znawcy czołgów mogliby sypać danymi technicznymi pojazdów jak z rękawa.

Jeszcze inni doceniali to, co zauważyli.

Prawidłowość dalej funkcjonuje i chłopcy zapytani, czy chcieliby zostać kiedyś żołnierzami, odpowiadają: „tak”.

dla Marka napisał Adam