Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a tamburmajor dyrygował. Wydawało się, że maszerujący mężczyźni, bębny i instrumenty dęte tworzą razem wielką orkiestrę. Salą koncertową jest miasto, a jego sceną ulice i place. Ludzie lubili te coroczne parady. Można było spotkać znajomych, kupić pamiątki i poczuć tę wibrację, rytm jaki parada nadawała całemu miastu.
Autor: Ewa Damentka