Zatłoczony autobus – 13

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie nie dowierzali własnym oczom. W środku autobusu rosła wysoka palma, której wierzchołek wystawał ponad dach. Stłoczeni wokół niej ludzie ubrani byli w stroje kąpielowe. Między nimi przeciskali się kelnerzy z zimnymi drinkami. Z okna – prosto na przystanek wypadła wielka piłka plażowa, a za nią następna. Goły kilkulatek wyskoczył z autobusu prosto w pryzmę śniegu. Ojciec szybko wyciągnął go stamtąd, tłumacząc, że niedługo zobaczy śnieg bielutki, świeży, czysty i będzie się mógł w nim tarzać do woli. Ciepło ubrani ludzie przyglądali się nagiemu chłopczykowi oraz jego ojcu w kąpielówkach i zastanawiali się, czy to im się pomyliło, czy też turyści przyjechali nie do tego kraju, co trzeba. Autobus postał chwilę. Gdy kilku osobom udało się do niego wsiąść, autobus ruszył. Oddalał się powoli, a nad jego dachem dostojnie kiwała się palma. Jeden z owoców spadł z niej i poturlał się prosto pod nogi pewnej smutnej pani, która, o dziwo, uśmiechnęła się na jego widok.

Autor: Ewa Damentka

Zatłoczony autobus – 12

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie jakby z automatu weszli do środka. Już sam fakt ciepła w środku powodował radość. Tak naprawdę autobus mógłby dalej już nie jechać, ważne że było ciepło. Autobus jednak dojechał do następnych przystanków, gdzie ludzie ponownie wychodzili na duży mróz.

Autor: Adam

Zatłoczony autobus – 5

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie tupali z zimna. W autobusie było ciepło, więc ludzie radośnie i szybko znaleźli się w środku. Niektórzy zdjęli czapki i palta, a niektórzy byli dalej kompletnie ubrani, jakby chcieli ciepło zmagazynować na zapas.

Autor: Adam