Przez kawiarniane okno – 69

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich pani z młodym pieskiem, owczarkiem niemieckim. Miał jedno ucho postawione na sztorc, a drugie uroczo oklapnięte. Wielu ludzi ich mijających zatrzymywało wzrok na pupilu. Pocieszny widok ciekawskiego stworzenia.

Autor: Małgorzata

Mała ławeczka – 54

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadali na niej zakochani. Był to romantyczny i spokojny zakątek. Stwarzał niepowtarzalny nastrój.

Autor: Małgorzata

Wyspa Zapomnienia – 35

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie pomaga rozbitkom przetrwać najgorsze chwile, czekając na ocalenie.

Autor: Małgorzata

Lekkie krople deszczu – 71

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było pośpiesznie gdzieś biegnących przechodniów z parasolkami. W knajpce było ciepło i przyjemnie. Kobieta, siedząca swobodnie przy stole, nie dawała wiary bajkom opowiadanym przez towarzyszącego jej mężczyznę. Była miła, lecz wiedziała swoje. Nie dała się wyprowadzić z równowagi i powiedziała, co zamierzała w stanowczy, lecz delikatny sposób.

Autor: Małgorzata

Wyspa Zapomnienia – 15

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie przygarnia rozbitków po szalejącym kilka dni temu sztormie. Jest niezastąpionym ratunkiem dla tych, co przetrwali.

Autor: Małgorzata

Zatłoczony autobus – 35

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie nie wsiadali jednak, mimo otwartych drzwi. Jedna osoba zapytała kierowcę, dokąd jedzie. Ten odparł, że jedzie w kierunku przejazdu technicznego. Oboje się dziwili tej odpowiedzi. Kierowca ze zmęczenia zatrzymał się na kolejnym przystanku przez pomyłkę. Miał jedynie odstawić autobus do zajezdni i skończyć swoją pracę. Dzięki pytaniu kobiety oprzytomniał i poprosił pasażerów o opuszczenie pojazdu.

Autor: Małgorzata

Zatłoczony autobus – 27

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie nie wsiadali jednak do niego. Nadal stali na przystanku obserwowani przez zdziwionych pasażerów będących już w środku pojazdu, bo z tego przystanku odjeżdżała tylko jedna linia. Nie wiedzieli jednak, że tuż za nimi jedzie kolejny autobus prawie pusty i to do niego zamierzają wsiąść czekający ludzie.

Autor: Małgorzata