Żar lał się z nieba – 6

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Dziarskim krokiem ruszył dalej, za znakami wybranego przez siebie szlaku. Niedługo potem spotkał pewną kobietę, która zwichnęła kostkę. Bez wahania udzielił jej pomocy i otoczył opieką. Spędził z nią dwa dni z czterodniowego wyjazdu. Po zakończeniu wyprawy przez długi czas utrzymywali kontakt jako przyjaciele z gór, a teraz są szczególną parą.

dla Daniela napisała Małgorzata

Dziecko przeglądało książkę – 39

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło zielonego smoka Bazyliszka. Jako dorośli znamy dobrze tę bajkę, lecz czytając ją z dziećmi, czujemy się, jakbyśmy poznawali tę historię na nowo.

dla Patrycji napisała Małgorzata

Na ekranie – 61

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Error”. Było wiadomo, że dotychczas wprowadzone dane były niepoprawne. Trzeba nadal szukać poprawnej kombinacji.

Autor: Małgorzata

Pewien smuteczek – 44

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, szukał wokół siebie jakiegoś dużego smutku, aby zasięgnąć jego rady. Po drodze spotkał jednak wiele małych i maleńkich radości, które wcale nie chciały dorosnąć. Było im bardzo dobrze, tak jak jest, ponieważ gościły w ludzkim życiu znacznie częściej niż duże radości. To przekonało mały smuteczek do pozostania małym i odwiedzania ludzi co jakiś czas, aby bardziej docenili pozytywne cechy codziennego życia.

dla Pawła napisała Małgorzata

Dziecko przeglądało książkę – 7

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło złotą gęś siedzącą na pniu ściętego drzewa. Tuż obok siedział na powalonym pniu młody chłopak, a przed nim leżała rozpostarta niewielka ściereczka, na której był rozłożony prowiant. Z samych rysunków chłopiec nie mógł jednak odgadnąć treści bajki. Musiał poczekać na powrót rodziców z pracy, żeby przeczytali mu ją na dobranoc.

Autor: Małgorzata

Dziecko przeglądało książkę – 1

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło wielkiego zielonego smoka z wyłupiastymi oczami. Obrazek przedstawiał Bazyliszka i był bardzo wdzięcznie narysowany do bajki o tym samym tytule. Chłopiec z zaciekawieniem mu się przyglądał i już nie mógł się doczekać, aż mama mu ją przeczyta.

Autor: Małgorzata

Morskie fale – 71

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wygrzewały się właśnie syreny o pięknych, wielobarwnych ogonach mieniących się w słońcu. Niby ryba, a też człowiek, i chce się opalić.

Autor: Małgorzata

Pewien smuteczek – 3

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, przeszedł na bardzo smutną osobę, która miała mnóstwo smutków i dużych problemów. Smuteczek był ambitny, więc chciał się uczyć od największych smutków w okolicy. Szybko przekonał się jednak, że bycie dużym smutkiem nie jest wcale takie kolorowe i wiąże się z wieloma niedogodnościami, jak np. trwanie przy swojej wybranej osobie cały czas. Do tej pory mały smuteczek mógł sobie często podróżować między różnymi osobami i poznawać ich małe i większe problemy. Docenił zalety swojego życia i postanowił nie dorastać.

Autor: Małgorzata

Początkujący kucharz – 45

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartymi w niej wskazówkami i propozycjami podania. Miał jednak już własny plan na ułożenie gotowego dania na talerzu.

Autor: Małgorzata

Niedokończony obraz – 19

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie do pokoju wleciała jaskółka. Przewróciła sztalugę i stojące tuż obok farby. Odbijając się od przymkniętego okna, znowu wracała do wnętrza pokoju, siejąc coraz większe spustoszenie w równo ułożonych przedmiotach. Gdy udało się jej wreszcie wydostać na zewnątrz, podniosłam sztalugę, farby i obraz. Zaczęłam sprzątać. Dopiero po dłuższej chwili spostrzegłam, że wylane na płótno farby stworzyły obraz piękniejszy, niż można namalować. Była to sztuka nowoczesna, stworzona przez jaskółkę, ale jaka piękna.

Autor: Małgorzata