Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję, czyste sumienie i spokój ducha. Dzięki nim cicha noc jest naprawę cicha i cudowna.
dla Wojtka napisała Małgorzata
ćwiczenia literackie
Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję, czyste sumienie i spokój ducha. Dzięki nim cicha noc jest naprawę cicha i cudowna.
dla Wojtka napisała Małgorzata
Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…
Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy łapał z nimi kontakt i z uwagą przysłuchiwał się ich zwierzeniom i zdawanym relacjom. Tylko oni byli dla niego istotni.
Autor: Małgorzata
„To kiedyś musiało się stać” – powiedziała starsza pani, trzymając w dłoni samo ucho od porcelanowej filiżanki. Jej druga część upadła na stolik, a z jej wnętrza wylała się herbata. Nie rozbiła się jednak. Co za ulga. Z pewnością ucho da się przykleić i filiżanka znów będzie cała.
Autor: Małgorzata
Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr… Wyglądały przepięknie. Skrzyły się w świetle ulicznych latarni. Nie sposób się nimi nie zachwycić.
Autor: Małgorzata
Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który szedł ospale, niosąc na swym garbie mnóstwo tobołków. Zmierzał, kierowany przez swego właściciela, do pobliskiego miasta. Już niedługo dotrą na miejsce i schronią się przed palącym słońcem.
Autor: Małgorzata
To kiedyś musiało się stać! Książę wreszcie znalazł królewnę w najwyższej wieży, za siedmioma górami i siedmioma lasami. Dalszy ciąg bajki o złotowłosej chyba wszyscy już znamy i pamiętamy.
Autor: Małgorzata
To kiedyś musiało się stać. Drewniane krzesło załamało się pod ciężarem osoby na nim siedzącej. Było już bardzo stare i nadgryzione przez korniki. Nie było innego wyjścia, kiedyś musiał nadejść ten dzień.
Autor: Małgorzata
To kiedyś musiało się stać. Długo nie naprawiane ogrodzenie zostało przerwane. Konie pasące się na łące otoczonej płotem szybko się zorientowały, że dzięki złamanym deskom mogą bez przeszkód przejść na sąsiednią, wcześniej odgrodzoną, polanę. Tam trawa jest młodsza i soczysta. Jeszcze nie wydeptana, jak w poprzednim miejscu.
Autor: Małgorzata
Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć było już późne popołudnie. Młoda suczka została sama w obejściu, gdy właściciele poszli do pracy. Już niedługo będzie dużym psem pilnującym całego domostwa.
Autor: Małgorzata
Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim z gracją i wdziękiem tańczył żółty robaczek jedzący ten liść. Piękno przyrody nigdy nie przestanie zadziwiać.
Autor: Małgorzata