Rozległą dolinę – 46

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a zagubiona pośród puszczy kobieta modliła się żarliwie o wybawienie…

Pomyślała o swoim dziecku i zatopiła się w modlitwie. Wtem usłyszała z daleka ludzkie głosy, których siła rosła z każda chwilą… Ucieszyła się niezmiernie i pobiegła w ich stronę, zostawiając za sobą dotychczasowe strachy i lęki.

Autor: Jan Smuga