Pewien smuteczek – 26

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zaczął przeglądać słownik. Dowiedział się, że gdy dorośnie przestanie być Smuteczkiem. Zostanie Smutkiem, Smutasem, Przygnębieniem lub Rozpaczą. Zobaczył też inne określenia, ale już nawet nie wnikał w ich znaczenia. Te które poznał, przygnębiły go i przestraszyły. Uznał, że nie będzie dorastał. Lubił swoje miano. „Smuteczek to ktoś sympatyczny” – tak sobie pomyślał i zajął się swoimi dziecięcymi zabawami.

Autor: Ewa Damentka

Niedokończony obraz – 40

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie malarz jęknął i złapał się za serce. Pozująca mu żona zerwała się z fotela i podbiegła do niego. Objęła go i pomogła usiąść na podłodze. Potem wezwała pogotowie, które przyjechało bardzo szybko. Pojechała wraz z mężem do szpitala. Czekała na diagnozę. „Rozległy zawał” – dowiedziała się od lekarza. Mąż został w szpitalu, ona wróciła do domu. Popatrzyła na niedokończony obraz i zaczęła płakać. Gdy łzy się skończyły, kobieta zaczęła się modlić bez słów. Zanosiła do Boga żarliwą modlitwę, mając nadzieję, że On ją usłyszy i wysłucha. Potem zasnęła zmęczona, a niedokończony obraz nadal stał na sztalugach.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 22

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, z wielką starannością dobierał nauczycieli. Za ich radą poszedł do szkoły podstawowej, potem do średniej. Następnie skończył dwa kierunki studiów, zrobił doktorat i nawet habilitował się. Niestety, nic z tego, co studiował nie nauczyło go, jak stać się dorosłym smutkiem. Wiedział o tym w głębi serca i bardzo nad tym ubolewał. Co ciekawe, otoczenie nie zdawało sobie z tego sprawy. Smuteczek emanował taką powagą, że każdy myślał, że jest wzorowym, wielkim, dorosłym smutkiem.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 20

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, postanowił być bardzo miłym smutkiem, bo uznał, że gdy zyska sympatię rozmówców, to chętniej będą udzielali mu wskazówek, jak zostać dorosłym smutkiem. Niestety, nie przewidział tego, że gdy zacznie był grzeczny, uprzejmy i sympatyczny, to wszyscy będą go lubić i będą odnosić się do niego z sympatią, a wtedy znikną powody, być być smutkiem. Owszem, nauczył się wielu użytecznych rzeczy, ale dorosłym smutkiem nigdy nie został. Wiódł sobie całkiem spokojne, szczęśliwe życie. Sam też był szczęśliwy, a swoim spokojem i pogodą ducha zarażał wszystkich dookoła.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 16

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zrobił się bardzo poważny. Niestety, wyglądał przy tym tak pociesznie, że inne smutki spoglądały na niego z życzliwą sympatią i w głębi swoich serc cieszyły się na jego widok, a wtedy przestawały być smutkami. Mały smuteczek walczył co sił, żeby być jeszcze poważniejszy i żeby uratować siłę i potęgę smutku i przygnębienia. Im bardziej się starał, tym gorzej mu szło. Smutki stały się pogodne, a świat radośniejszy. Gdy smuteczek dorósł, przeszło mu to staranie i sam też zaczął cieszyć się życiem.

Autor: Ewa Damentka

Niedokończony obraz – 36

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie malarce przyszedł do głowy pomysł. Sięgnęła po szkicownik i ołówek, żeby zanotować obraz, który zobaczyła oczyma wyobraźni. Potem odłożyła je na podłogę. Oczywiście zapomniała o wytarciu rąk, więc plamy kolorowej farby olejnej ozdobiły zarówno szkicownik, ołówek oraz podłogę. Malarka nie przejmowała się tym. Była w swoim żywiole. Malowała, malowała i malowała. Potem poszła spać. Rano obejrzy swoje dzieło i zdecyduje co robić – dalej malować, czy uznać, że już jest skończone.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 12

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, usiadł przy oknie, w dziecięcym pokoju, żeby obserwować przechodniów. Okno było otwarte, i gdy do pokoju weszła matka dziecka, zrobił się przeciąg. Smuteczek wyleciał przez otwarte okno i rozpuścił się. Co ciekawe, chyba tego nawet nie zauważył.

Autor: Ewa Damentka

Niedokończony obraz – 33

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie zadzwonił dzwonek do drzwi. To wcześniej, niż było zaplanowane, przyjechała przyjaciółka malarki. Przyjaciółka, dla której ten obraz był malowany. W tajemnicy oczywiście. Malarka zarzuciła na sztalugi białe prześcieradło i poszła otworzyć drzwi. Modliła się w duchu, żeby przyjaciółka nie zechciała sprawdzić, co kryje się pod tą białą płachtą na sztalugach.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 8

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zaczął dużo jeść, bo pomyślał, że jak będzie duży i gruby, to stanie się wielkim smutkiem. Ku swojemu zdziwieniu zaczął znajdować przyjemność w jedzeniu. Jadł więc z rozkoszą i zapomniał o tym, że jest smutkiem. Stał się kulką radości i rozkoszy. Był szczęśliwy, bo robił to, co kochał.

Autor: Ewa Damentka

Niedokończony obraz – 31

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie zawiał silny wiatr i prawie zrzucił malowidło. Malarce udało się go przytrzymać niemal w ostatniej chwili. Była na środku pięknej łąki. Nigdzie nie było widać kryjówki przed wiatrem. Rozłożyła swój płaszcz i na nim położyła obraz – farbą do góry. Uważała, żeby nie miały do niego dostępu tańczące na wietrze trawy. Złożyła polowe sztalugi i schowała farby. Sama usiadła na trawie i przyglądała się, jak wiatr tańczy z chmurami, trawą i lasem widniejącym w oddali. Patrzyła uważnie, żeby zapamiętać jak najwięcej. Po powrocie do domu zrobi szkic tańczącego wiatru. Może uda się nawet namalować duży olejny obraz?

Autor: Ewa Damentka