Dziecko przeglądało książkę – 26

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło sto złotych, które zachomikowała w książce jego mama, tak na wszelki wypadek. Ponieważ dziecko nie znało wartości tego papierka, zaczęło się nim bawić i zdążyło go nieźle sponiewierać, zanim odebrała mu go mama, dając mu w zamian blok rysunkowy i pudełko kredek.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 40

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, poważnie podszedł do realizacji swojego planu. Niestety, nie uzyskał satysfakcjonujących efektów. Ba, nie tylko nie był traktowany poważnie, ale było jeszcze gorzej. Ci, którzy wcześniej go lekceważyli, teraz zaczęli go ignorować.

Smuteczek postanowił zawalczyć o ich uwagę. Zaczął opowiadać dowcipy. Rzeczywiście podziałało. Zaczął być ceniony, lubiany i zapraszany na różne imprezy. Po pewnym czasie zorientował się, że przestał być smuteczkiem i zaczął się zastanawiać, kim teraz jest. Jeszcze tego nie odkrył, ale przynajmniej bawi się wspaniale.

dla Pawła napisała Ewa Damentka

Dziecko przeglądało książkę – 22

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło ślubne zdjęcie swoich rodziców. Nie wiadomo, kto je tam schował i kiedy. Dziecko wzięło zdjęcie i pobiegło do taty. Zapytało, czemu oboje z mamą byli na tym zdjęciu ubrani inaczej niż zwykle. Uśmiechnięty ojciec zawołał mamę i razem opowiedzieli maluszkowi o fotografii. Potem mama przyniosła blachę świeżo upieczonej szarlotki i dzbanek herbaty, a następnie oboje z wielką cierpliwością odpowiadali na kolejne pytania swojego dziecka.

Autor: Ewa Damentka

Dziecko przeglądało książkę – 18

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło wielkie oczy, które mu się uważnie przyglądały. Na kartce była sportretowana sowa. Maluszek z uwagą przyglądał się tym oczom. Znieruchomiał i siedział spokojnie przez kilka minut. Trwało to tak długo, że mama zajrzała do jego pokoiku, bo zaniepokoiła ją przedłużająca się cisza. Dziecko przewróciło kartkę, ale rysunek na następnej stronie mu się nie spodobał. Wróciło więc do kartki z sową i znowu długo się jej przyglądało. Wieczorem zapytało mamę, czy tym razem ono może opowiedzieć bajkę i opowiedziało wspaniałą historię o wielkiej śnieżnej sowie.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 36

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, usiadł w kąciku i zaczął płakać. Robił to z takim zapałem, że się rozpuścił i zmienił się w mokrą plamę łez. Przyszła gosposia, wytarła podłogę, a nikt nawet nie zauważył tego, że smuteczek zniknął. Sam smuteczek chyba sam tego jeszcze nie wie.

Autor: Ewa Damentka

Dziecko przeglądało książkę – 14

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło szarżującego nosorożca. Przestraszyło się na jego widok. Mama przytuliła go i wyjaśniła, że na kartce jest rysunek a nie żywe zwierzę. Pogładziła kartkę i poprosiła, by dziecko zrobiło to samo. Kiedy maluch pogładził kartkę papieru, uśmiechnął się i poprosił mamę, by opowiedziała mu jakąś bajkę o nosorożcu.

Autor: Ewa Damentka

Dziecko przeglądało książkę – 10

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło niezwykłą krainę, pełną zielonych łąk, lasów, rzek i ludzkich osad. Dziecko obserwowało łodzie płynące rzeką. Ludzi gotujących obiad i uprawiających pola, pastuszków wypasających krowy lub kozy, dzieci bawiące się na łące i puszczające latawce. Jeden z latawców zerwał się ze sznurka i poszybował wysoko, wysoko. Stawał się coraz większy i wkrótce prawie wypełnił całą stronę. Potem wyleciał z książki i upadł na podłogę tuż obok dziecka. Wzruszona mama wzięła go do ręki i przeczytała dziecku, co było na nim napisane – „Wesołej zabawy kochanie. Składaj literki, ucz się czytać a wkrótce będziesz przeżywać wspaniałe przygody i poznawać rozmaite światy. Witaj w krainie baśni”. Zdziwione dziecko wzięło latawiec do ręki, a mama przymknęła oczy i cichutko szepnęła: „dziękuję babciu”.

Autor: Ewa Damentka

Dziecko przeglądało książkę – 6

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło wesołego zielonego smoka. Pomyślało, że mogłoby się z nim zaprzyjaźnić i z zapałem sylabizowało, próbując samodzielnie odczytać tekst bajki. Przeżywało razem ze smokiem wspaniałe przygody i zaprzyjaźniło się z nim. Często bawili się razem.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 31

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zamieszkał w dziecięcym pokoju. Uznał, że dzieci rosną i uczą się życia, więc on też przy nich dorośnie. Obserwowanie dzieci, zabawa z nimi i uczenie się nowych umiejętności okazały się tak ciekawe, że smuteczek zmienił tożsamość. Przestał być smutkiem, stał się zaradny i ciekawy świata. Jeszcze nie wymyślił swojego nowego imienia, ale to mu nie przeszkadza. Zajęty jest zabawą i z ciekawością poznaje świat, ludzi i samego siebie.

Autor: Ewa Damentka

Dziecko przeglądało książkę – 3

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło wielkiego zielonego smoka, który otwierał szeroko czerwoną paszczę…

Zamarło z przerażenia i nie mogło oderwać oczu od zielonej bestii. Poczuło, jak przytula go mama i usłyszało uspokajający rytm jej serca.Czy przeczytać ci bajkę o tym smoku? – zapytała mama.

Maluszek pokiwał głową, a mama czytała mu bajkę o małej dziewczynce Lili, która zaprzyjaźniła się z sympatycznym smokiem Hermanem i razem dobrze się bawili, mieli wspaniałe przygody, a poza tym uratowali miasteczko i wujka Lili przed bankructwem. Wujek odzyskał zamek i swoje włości, a miasteczko kwitło, ludzie mieli zatrudnienie i żyło się im coraz lepiej.

dla Patrycji napisała Ewa Damentka