Wojskowa parada – 34

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a dama siedząca obok królowej powtarzała w myśli rady, które dostała od swojej cioci. „Pupę wepchnij do samego końca krzesła. Poruszaj tułowiem i znajdź tak punkt, w którym utrzymasz kręgosłup prosto, bez żadnego wysiłku, przez wiele godzin”. Dama ćwiczyła tę postawę w domu i teraz udało się jej utrzymać wymarzony balans. Parada trwała już ponad dwie godziny i potrwa jeszcze długo. Ona siedzi prosto, ma neutralny wyraz twarzy i nie przynosi królowej wstydu. Fotografowie robią zdjęcia monarchini, a ona jako dama dworu zwykle też jest w kadrze. Pomyślała z wdzięcznością o starej ciotce, która zdradziła jej rodzinną tajemnicę. Jeśli się uda, to jeszcze wiele wojskowych parad obejrzy, siedząc blisko królowej. W dzieciństwie nawet nie wiedziała, że to ciężka praca. Nie można ziewnąć, zgarbić się. Trzeba mieć nienaganną postawę i zachowywać się nienagannie. Na szczęście można się tego nauczyć. „Dziękuję ciociu” – pomyślała i dalej przyglądała się wojskowej paradzie, godnie reprezentując królową.

Autor: Ewa Damentka

Na wietrze – 8

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim leżało moje marzenie. Sama je tam położyłam. Teraz patrzyłam na liść z moim marzeniem i mówiłam – leć, leć, leć. Ciekawe, dokąd zawędruje. Wiem, że niedługo się spotkamy i moje marzenie będzie miało mi dużo do opowiadania. A wtedy razem usiądziemy przy komputerze i napiszemy nowe opowiadanie.

Autor: Ewa Damentka

Na wietrze – 3

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim leżał mały żołądź. Bracia śmiali się z niego, że jest malutki i na pewno nie dadzą mu urosnąć. Oni tak szybko wystrzelą w powietrze, że zasłonią mu słońce. Żołądź wturlał się na liść, a pozostałe żołędzie śmiały się do rozpuku, że nawet do ziemi nie potrafi trafić.

Wtedy zainterweniował wiatr. Delikatnie dmuchnął i uniósł liść razem z żołędziem do góry. Wiatr dmuchał, liść tańczył i razem udało się im poprawić nastrój żołędziowi. Wybrali się na długą wycieczkę. Potem wiatr zapytał, czy żołądź chce wracać do swojego matczynego dębu. Nie chciał, więc wiatr zaniósł do delikatnie na piękną łąkę i razem z liściem pofrunęli dalej. Sporo jeszcze mieli do zrobienia.

Tymczasem mały żołądź zagospodarował się w nowym miejscu. Zapuścił korzenie i wyrósł z niego potężny, wielki, mądry dąb, który pilnował zawsze, by jego dzieci odnosiły się do siebie z uprzejmością i szacunkiem.

Autor: Ewa Damentka

Żar lał się z nieba – 42

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody.

Kobieta siedząca w sali kinowej chłonęła ten obraz całą sobą. Sama chciałaby znaleźć się na tej ścieżce i wędrować z tym mężczyzną. Poczuć smak słonecznego żaru i ciekawej przygody.

W myślach zaczęła robić przegląd znajomych, zastanawiając się, z kim mogłaby wybrać się w góry? Wytypowała kilka osób. Kiedy już ustaliła, do kogo zadzwoni po wyjściu z kina, rozsiadła się wygodniej w fotelu i z zainteresowaniem oglądała dalszą część filmu.

Autor: Ewa Damentka

Wojskowa parada – 26

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a całe miasto przyglądało się temu przedstawieniu. Parada trwała dość długo. Małe dzieci jeszcze wiele dni później naśladowały żołnierzy i maszerowały, maszerowały, maszerowały. Do czasu, kiedy nowa zabawa zaprzątnęła ich umysły.

Autor: Ewa Damentka

Żar lał się z nieba – 41

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Mężczyzna poczuł w sobie niezwykłą siłę i moc. Jego wzrok się wyostrzył. Słuch również. Widział daleko i wyraźnie, słyszał łopot ptasich skrzydeł, gdzieś wysoko nad sobą. Słyszał również szmer strumyka w dolinie i turkot kamyczków, które strącił, gdy szedł ścieżką. Rozejrzał się jeszcze raz i wyznaczył nowy cel podróży. Ruszył zdecydowany i spokojny. Po powrocie do domu na pewno będzie miał wiele do opowiadania rodzinie i przyjaciołom.

Autor: Ewa Damentka

Wojskowa parada – 22

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a oficjele znajdujący się na trybunach próbowali wyglądać podobnie dostojnie i godnie jak maszerujący żołnierze. Niestety nie wszystkim to się udawało. Na szczęście mało kto patrzył na trybuny. Ludzie nie mogli oderwać wzroku od przystojnych żołnierzy i patrzyli na nich z prawdziwą przyjemnością.

Autor: Ewa Damentka

Wojskowa parada – 18

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a mała dziewczynka tuliła do siebie kolorową laleczkę i z ciekawością zerkała na swojego młodszego braciszka. Zastanawiała się, czy w przyszłości on też będzie żołnierzem i czy weźmie kiedyś udział w podobnej paradzie.

Autor: Ewa Damentka