Mała iskiereczka życia – 37

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Ku radości mamy rosła szybko i zdrowo. Kiedy nadeszła odpowiednia pora sama powitała na świecie swoje dzieci – nowe iskierki. I tak życie rosło, trwało, rozwijało się i przechodziło z pokolenia na pokolenie.

Autor: Ewa Damentka

Taras widokowy – 16

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na kulę ziemską. Piękna niebiesko-zielona planeta od wielu lat jest atrakcyjnym obiektem dla różnego rodzaju kosmitów. Z chęcią nawiązaliby z nami kontakt, ale zabrania im tego restrykcyjne prawo. Muszą poczekać, aż sami osiągniemy poziom rozwoju, na którym takie kontakty będą bezpieczne. Na razie traktują naszą planetę jak jeden z ostatnich kosmicznych rezerwatów i, obserwując nas, uczą się sami o sobie i o drodze, jaką przeszli. Ludziom, którzy nie są tego świadomi, wydaje się, że jesteśmy władcami świata, a nawet wszechświata. Kosmitów, których rzeczywiście można nazwać władcami świata, bardzo to śmieszy i rozczula. Jednocześnie, znając ludzką skłonność do przejawiania pychy i lekkomyślnego sprowadzania zagrożeń na siebie i innych, otaczają nas dyskretną ochroną, żebyśmy nie wybili się wzajemnie, zanim osiągniemy możliwość kontaktowania się z innymi rozumnymi gatunkami żyjącymi w kosmosie.

Autor:Ewa Damentka

Taras widokowy – 12

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na wewnętrzny świat każdego z turystów. Ponieważ każdy jest inny, to te światy też bywały różne. Niemniej dobrą, uzdrawiającą, a niekiedy nawet zbawienną rolę dla ludzi spełniała ogólna perspektywa – obraz własnego wnętrza, z możliwościami zagłębiania się w szczegóły. Jedni kontemplowali piękno i harmonię własnego świata, inni widzieli konieczność wprowadzenia w nim pewnych zmian. Zmiany kolorów, rodzaju światła, innego rozłożenia akcentów, ba nawet niekiedy konieczność modyfikowania swoich priorytetów. W miarę rozważań, obraz świata się zmieniał, wyglądał tak, jak chciał tego turysta. Wtedy pozostawało tylko go kontemplować, po czym zejść z tarasu i wrócić do domu. Droga była już dobrze znana Niektórzy turyści wracali co jakiś czas na taras, by sprawdzić, czy obraz ich wnętrza nadal im odpowiada.

Autor: Ewa Damentka

Mała iskiereczka życia – 33

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Urosła duża i potężna. Stała się silnym płomieniem, tak jak chciała. Z troską i czułością opiekowała się małymi iskierkami. Zależało jej, żeby one też urosły. Cieszyła się za każdym razem, gdy mała iskierka przemieniała się w wielki płomień życia tętniącego zdrowiem, radością, sensem i powołaniem. To było jej powołanie i przeznaczenie. Wypełniała je najlepiej jak umiała. Była jedną z moich nauczycielek. Dotąd ją miło wspominam. Dzięki niej urosłam, podobnie jak wielu innych.

Autor: Ewa Damentka

Taras widokowy – 5

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na marzenia duże i małe, drobne, maleńkie i wielkie jak góry. Marzenia snuły się dostojnie po niebie. Płynęły jak białe puchate chmury i chmurki.

Niektóre były przywoływane przez ludzi, inne same podpływały do tarasu i zatrzymywały się przed wybranymi osobami. Można było na nie wsiąść i one odpływały, pokazując pasażerom możliwości i przestrzeń. Potem podpływały do tarasu, a tam z kolei na ich pasażerów czekały kolejne marzenia i zapraszały do kolejnej podróży.

dla Marka napisała Ewa Damentka

Mała iskiereczka życia – 29

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Nagle napotkała przeszkodę. Otaczały ją metalowe ściany. Iskierka nie wiedziała, że znalazła się w szczelnie zamkniętym metalowym pudełku. Wiedziała tylko, że słabnie. Nagle poczuła lekki powiew świeżego powietrza. Podpłynęła do niego i odetchnęła głęboko. Wiedziała, że da radę, Systematycznie, krok po kroku powiększała małą szparkę, aż stała się wielką dziurą. Iskierka wypłynęła przez nią i rosła dalej. Przemierzała morza i oceany, Zwiedzała puszcze, stepy i pustynie. Unikała tylko wszelkich budowli. Dzięki tej ostrożności żyła bardzo długo. Była szczęśliwa, zdrowa i miło spędzała czas z przyjaciółmi i rodziną – z innymi iskierkami.

Autor: Ewa Damentka

Taras widokowy – 1

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na rozległą dolinę nadmorską i otaczające ją góry. W powietrzu było gwarno i kolorowo. Wielu paralotniarzy upodobało sobie tę okolicę i latało. Prądy powietrza sprzyjały podniebnym śmiałkom, którzy upajali się lotem i podziwiali piękno okolicy. To było mistyczne przeżycie rozjaśniające ich i ich życie, nawet gdy już wylądowali na ziemi.

dla Marka napisała Ewa Damentka

Amazonka cieszyła się – 42

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy koń zaczął zwalniać. Po chwili stanął i przekręcił głowę, żeby spojrzeć na amazonkę. Kobieta zrozumiała przekaz. Zsiadła, wyjęła przygotowany wcześniej obrok i nakarmiła konia. Potem zjadła swoje śniadanie. Trochę odpoczęli i ruszyli w dalszą drogę. Znowu cieszyli się wiatrem i galopem.

Autor: Ewa Damentka

Mała iskiereczka życia – 25

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Rozglądała się dookoła z uwagą. Zobaczyła smutną starszą panią, która była zmęczona życiem i tęskniła za zmarłą rodziną i przyjaciółmi. Całymi dniami leżała w łóżku, bo była zmęczona i straciła sens życia. Iskiereczka podpłynęła do niej i zaczęła się jej przyglądać z sympatią. Rosła dalej i wkrótce podzieliła się na mniejsze iskierki, które przeniknęły do umysłu i serca starszej pani. Dalej rosły i wkrótce znalazły się całym ciele, w każdej komóreczce. Starsza pani poczuła się trochę lepiej. Zaczęła podnosić się i siadać na łóżku. Potem ostrożnie chodziła po mieszkaniu, a po pewnym czasie wyszła na dwór. Iskiereczki życia cieszyły się, dalej rosły i się rozmnażały, a starsza pani stopniowo wróciła do życia.

Autor: Ewa Damentka