Wyspa Zapomnienia – 18

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie zajmuje się całym światem. Jak to robi? Nie wiem… Jednak stara się jak może i zsyła ludziom pogodne myśli i regenerujące sny. Zaufajmy jej. Poddajmy się jej działaniu. Może rzeczywiście zdrowie polega również na zapominaniu tego, co nam szkodzi? Na zapominaniu o złych nawykach i wspieraniu spokoju i pogody ducha? Zobaczymy. Na razie kibicuję Wyspie Zapomnienia, bo myślę, że jest nam bardzo potrzebna.

Autor: Ewa Damentka

Zatłoczony autobus – 36

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie cisnęli się, żeby jak najszybciej do niego wejść. Przyglądał się im uważnie kierowca, który przystanął tuż za autobusem. Był zadowolony, że siedzi wygodnie, w ciepłym aucie. Aż wzdrygnął się, kiedy pomyślał, że latami sam musiał korzystać z komunikacji miejskiej. Teraz delikatnie pogładził kierownicę. Dba o swój samochód, a ten mu się odwdzięcza dobrą jazdą i rzadkimi awariami.

Autor: Ewa Damentka

Wyspa Zapomnienia – 14

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie przebywa w Twojej okolicy. Jeśli zechcesz, możesz skorzystać z jej zaproszenia. Możesz zostawić na niej swoje kłopoty. Część z nich się rozwieje, a pozostałe będą grzecznie czekać, aż się nimi zajmiesz. Ty natomiast wrócisz do swojego świata ze świeżą głową i możesz zająć się tym, o czym od dawna marzysz.

Autor: Ewa Damentka

Wyspa Zapomnienia – 10

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie gości mnie. Jest mi tu dobrze, spokojnie. Niedługo wrócę do domu, ale mam nadzieję, że Wyspa często będzie mnie zapraszać. Chciałabym mieć na niej drugi dom, lub przynajmniej domek letni, gdzie można się wybrać, żeby zapomnieć choć na chwilę o kłopotach codziennych i niecodziennych. Żeby odpocząć, zregenerować się. Zapraszam, dołącz do mnie. Myślę, że Wyspa Zapomnienia chętnie pomieści więcej osób. Może wspólnie spędzimy na niej wakacje?

Autor: Ewa Damentka

Wyspa Zapomnienia – 7

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie zajmuje się małą dziewczynką, która miewa nocne koszmary. Wyspa otula ją swoim ciepłem. Nuci kołysanki i rozprasza lęk dobrotliwymi żartami. Ma nadzieję, że niedługo dziecko odzyska spokojny sen. wtedy wyspa ułoży je z powrotem w jego łóżeczku i rozejrzy się za kolejną osobą potrzebującą pomocy.

Autor: Ewa Damentka

Zatłoczony autobus – 31

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie tłoczyli się, by do niego wejść.

Mężczyzna aż obudził się z wrażenia i siadł na łóżku, ciężko oddychając. Ten koszmar śnił mu się coraz rzadziej, ale jednak znowu się przytrafił.

Wyrównując oddech mężczyzna przypomniał sobie, jaką drogę przeszedł. Od wielu lat nie musiał jeździć autobusami, ani codziennie chodzić do pracy. Wykonywał wolny zawód. Miał dobry samochód i jak mógł dbał o wygodę swoją i swojej rodziny. To nie był luksus, to była potrzeba.

Pomyślał ze współczuciem o tych, którzy jeszcze muszą stać na mrozie, a potem w tłoku wsiadają do autobusu. Jednocześnie przepełniała go wdzięczność, że udało mu się uzyskiwać dobre zarobki i wygodę. Niedługo zima, może warto zabrać rodzinę na wakacje do ciepłych krajów? Myśląc o tym, rozluźnił się i szybko zapadł w głęboki, regenerujący sen.

Autor: Ewa Damentka

Wyspa Zapomnienia – 3

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie pływa w twoim sąsiedztwie. Jest blisko, bliziutko. Może ją odwiedzisz? Ciekawa jestem, czy ci się spodoba.

Autor: Ewa Damentka

Zatłoczony autobus – 29

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie tłoczyli się, by do niego wejść. Każdy z nich chciał jak najszybciej dojechać tam, gdzie potrzebował. Większość marzyła o ciepłej herbacie, kawie lub gorącej kąpieli. Tylko jedna osoba nie kuliła się z zimna. Była to mała dziewczynka, która rozglądał się dookoła z ciekawością. Spod czapeczki wystawały kosmyki jej rudych włosów, a ona podnosiła swoją upstrzoną piegami buzię do góry, żeby przyglądać się dorosłym ludziom, którzy ją otaczali. Rączkę wsunęła w dłoń swojej babci i trzymała się jej mocno. Rozglądała się uważnie i starała się jak najwięcej zapamiętać. Po powrocie do domu narysuje kilka rysunków, a potem pokaże je rodzicom i opowie o dzisiejszej przygodzie, o jeździe w przepełnionym autobusie. Bardzo lubiła takie podróże i była szczęśliwa za każdym razem, gdy babcia decydowała się zabrać ją na taką przejażdżkę.

Autor: Ewa Damentka

Zatłoczony autobus – 25

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie wreszcie doczekali się… Teraz wcisnęli się do pojazdu. Wypełnili go szczelnie i wydawało się, że już nikt się do niego nie wciśnie. Jednak na następnym przystanku wsiadła spora grupa ludzi. Na kolejnym również. Dopiero przy dworcu kolejowym i stacji metra autobus zaczął się rozluźniać. Każdy pasażer jechał w swoją stronę. Większość wracała do domu.

Autor: Ewa Damentka

Taras widokowy – 40

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na przeszłość i przyszłość. Patrząc z góry, można było zauważyć schematy, pętle, powtarzające się sekwencje i zatory, które dotąd hamowały skuteczne działanie. Można też było zobaczyć pułapki, zasieki, przepaście i wilcze doły na drodze, którą podążamy w życiu. Przydawała się uważna obserwacja, robienie notatek, planowanie trasy i planowanie, co należy włożyć do plecaka – jakie ubrania, jaki sprzęt? Na tarasie można przebywać, ile się tylko chce. Potem, gdy człowiek jest przygotowany, zwykle rusza przed siebie, drogą swojego własnego życia. W tej wyprawie dobiera sobie takich towarzyszy, których chce mieć przy sobie. Wtedy wędruje się raźniej i jakby szybciej.

Autor: Ewa Damentka