Młoda koronczarka – 30

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad nowym wzorem. Szykowała próbki koronek, które powiesi w ramkach na ścianie swojej pracowni. Uznała, że może to zrobić wrażenie na potencjalnych klientach, jeśli zobaczą kilkanaście różnych wzorów. Mogłaby ich zrobić dużo więcej, ale pracownia była malutka, więc koronczarka uznała, że co tydzień będzie zmieniała przykładowe koronki eksponowane na tej ściennej mini wystawie.

Autor: Ewa Damentka

Wyspa Zapomnienia – 44

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie zajmuje się mną. Korzystam z jej gościnności. Udostępniła mi przytulną jaskinię, w której złożyłam nierozwiązane dotąd problemy. Wrócę po nie, jak będę gotowa. Pomogła mi pozbyć się ciężaru nieprzerobionych emocji. Wrzucałyśmy je do czynnego wulkanu, który spalał ciężkie żale, smutki i inne przygnębiające stany. Pomogła mi odnaleźć moją Radość, która była mocno poobijana i długo uciekała przede mną. Dzięki wyspie udało mi się odzyskać zaufanie Radości. Gdy podeszła do mnie, zaraz zjawiły się również Ciekawość, Dobroć, Miłość, Lekkość i ich kuzynki. Garnęły się do mnie jak dzieci. Wyspa dała nam przestrzeń i czas. Polubiłyśmy się i zaakceptowałyśmy nawzajem. Teraz z Radością i jej kuzynkami planujemy powrót do domu. Na wyspie jest miło, ale prawdziwe życie wzywa. Wyspa obiecała, że odwiedzi nas od czasu do czasu, więc ochoczo wracamy do codzienności. Wyspo, dziękujemy!

Autor: Ewa Damentka

Niedokończony obraz – 2

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie rozpętała się burza. Silny wiatr szarpał płótno, rozrzucał farby i rozwiewał włosy malarki. Dziewczyna szybko zdjęła obraz ze sztalug i pobiegła z nim do domu. Chciała ochronić go przed zniszczeniem. Następnie wróciła po sztalugi i farby. Pomagał jej młodszy braciszek. Zebrali większość rzeczy. Po resztę wrócą, gdy znowu będzie ładna pogoda.

Autor: Ewa Damentka

Wyspa Zapomnienia – 43

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie korzysta z niej kilka, może kilkanaście, osób, które nie zdają sobie sprawy ze swojego istnienia. Każdy z nich sądzi, że jest jedynym gościem na Wyspie i jedynym jej mieszkańcem. Jak wyspa to robi? Nie wiem.

dla Marka napisała Ewa Damentka

Wyspa Zapomnienia – 42

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie wyspa rozrasta się i pączkuje, by wiele swoich kopii wysłać w różne miejsca świata. Wie, że coraz więcej ludzi jej potrzebuje. Zaczęła łączyć się z przez internet z różnymi portalami informacyjnymi. Pilnie słucha wiadomości o klęskach żywiołowych, o wojnach i zamieszkach. I stara się natychmiast pojawiać we wszystkich tych miejscach, by nieść ukojenie i nadzieję zmęczonym, chorym i udręczonym ludziom.

dla Andrzeja napisała Ewa Damentka

Przy pięknej starej toaletce – 71

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że spotkała księcia z bajki, zakochała się z nim, a on w niej. Pobrali się i wyjechali do jego królestwa. Wiedli tam cudowne życie, z dala od trosk, kłopotów i koszmarów.

Westchnęła głęboko, szczęśliwa, rozluźniona, i znowu uśmiechnęła się do swojego odbicia w lustrze. Ku jej zdziwieniu odbicie w lustrze odwróciło się i uśmiechnęło do kogoś, kto prawdopodobnie wszedł do pokoju. Dziewczyna rozejrzała się. Nikogo obcego w pokoju nie było, tylko ona. Spojrzała jeszcze raz w lustro. Zobaczyła w nim siebie i mężczyznę. Pięknego i strasznego jednocześnie. „Czyżby się obudził” – pomyślała zaskoczona. Mężczyzna całował się z jej lustrzanym odbiciem i jednocześnie coraz mocniej zaciskał ręce na jej szyi…

Dziewczyna nie wytrzymała napięcia i zamknęła oczy. Gdy je otworzyła, w lustrze nie zobaczyła swojego odbicia, ani wnętrza swojego pokoju. Lustro pokazywało zupełnie inne, obce pomieszczenie. Odbijały się w nim szeroko otwarte drzwi prowadzące do ogrodu, po którego alejkach przechadzała się para. Kobieta i mężczyzna. Dziewczyna siedząca przed lustrem szeroko otwartymi oczyma przypatrywała się znajomym sylwetkom.

Kątem oka zobaczyła, że coś zmieniło się w jej pokoju. Przyjrzała się uważniej i zobaczyła, że na toaletce, tuż przed lustrem, pojawiła się otwarta bombonierka pełna czekoladek. „Ciekawe czy są z pieprzem” – pomyślała. Sięgnęła po czekoladkę, chciała włożyć ją do ust, ale zawahała się i odłożyła z powrotem do bombonierki. „Czemu nie skosztujesz? Przecież nie są zatrute” – usłyszała męski głos. Zaskoczona spojrzała w lustro. Obce pomieszczenie zniknęło. W lustrze odbijała się jej twarz, jej pokój oraz on. Uśmiechał się zimno i szedł powoli w jej stronę.

dla Ewy* napisała Ewa Damentka

Młoda koronczarka – 26

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad swoim dyplomowym dziełem. Kończyła szkołę rzemieślniczą i chciała dostać świadectwo z wyróżnieniem. Miesiącami przyglądała się starym brabanckim koronkom, które w skrzyni pieczołowicie przechowywała jej babcia. Znajdowały się w rodzinie od pokoleń – już nie wiadomo jak, gdzie i kto się do tego przyczynił – wiadomo było jednak, że to wielki skarb. Młoda koronczarka oglądała dokładnie każdy supełek i każdą niteczkę. Notowała, rysowała. Była prawie pewna, że udało się jej odtworzyć schemat wzoru. Miała wątpliwości, czy stare koronki były robione metodą klockową, czy igłową. Uznała jednak, że klocki będą bardziej odpowiednie. Pracowała więc pilnie, nieświadoma tego, że uważnie przygląda się jej babcia. Uśmiech nie schodził jej z twarzy, bo ona w przeszłości – kilkadziesiąt lat temu wykonała taką samą pracę. Tak to już było w jej rodzinie – kobiety uczyły córki i wnuczki podstaw zawodu, ale nie pokazywały im tajemnic swojego warsztatu, tylko przekazywały gotową pracę, licząc na to, że młode pokolenie samo odkryje, jak należy tę pracę wykonać. Metoda znowu zdała egzamin – rosnąca w oczach koronka coraz bardziej upodabniała się do starego oryginału.

Autor: Ewa Damentka

Wyspa Zapomnienia – 40

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie warto byłoby ją odszukać. Odnaleźć na starych mapach, skorzystać z pomocy samolotów, dronów lub ludzkiej intuicji. Myślę, że bardzo by się nam teraz przydała. Cały świat jej potrzebuje, więc może Wyspa Zapomnienia sama się odnajdzie, żeby nam pomóc?

Autor: Ewa Damentka

Młoda koronczarka – 22

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad welonem ślubnym dla księżniczki. Jej siostry robiły suknię i inne elementy stroju. Cała rodzina od pokoleń zaopatrywała zamek w koronkowe wyroby. Teraz koronczarka z siostrami pracowały pilnie, bo zależało im, żeby znowu ich prace były wspaniałe, podobnie jak wcześniej prace ich mam, cioć, babć i innych kobiet z rodziny.

Autor: Ewa Damentka