Pewien smuteczek – 4

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zaczął obserwować otoczenie i naśladować znajomych. Z czasem nabrał wielkiej wprawy i spełnił swoje marzenie. Przestał być smuteczkiem i stał się wielkim smutkiem. Nie dawał się łatwo wypędzać z ludzkich umysłów i serc. Trzymał się mocno i uczył inne smutki. Niestety, dla niego, ludzie od czasu do czasu opowiadali sobie żarty i coraz więcej osób lubiło się bawić. Gdy już przewietrzyli swoje serca i umysły, wszelkie smutki ulotniły się, a nasz smutek, kiedyś smuteczek, po prostu rozwiał się. Rozpłynął się w słońcu, oddechu, radości i wielkiej nadziei, jaką one dawały ludziom.

Autor: Ewa Damentka

Niedokończony obraz – 28

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie malowana postać ziewnęła głośno i zapytała malarkę: „Może już pójdziesz spać? Jestem bardzo zmęczona”. Potem przybrała taka minę, jaką miała wcześniej namalowaną. Malarka zamrugała oczami i przyjrzała się obrazowi. Potem równie uważnie przyjrzała się kubkowi z resztkami herbaty. Podniosła go do ust, powąchała. Herbata jak herbata. Mieszkała sama, więc na pewno nikt niczego jej nie dosypał. Potrząsnęła głową i pomyślała „chyba jestem zmęczona. Idę spać”. Wyszła, gasząc światło, a jej pracownia została zalana delikatną poświatą księżyca.

Autor: Ewa Damentka

Niedokończony obraz – 24

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie poruszyła się postać, która była na nim namalowana. Rozejrzała się po pokoju. Przyjrzała się uważnie palecie z farbami oraz pędzlom. Potem wygramoliła się z obrazu, żeby dokładnie obejrzeć resztę mieszkania. W kuchni skosztowała niedopitej kawy i zjadła kawałek ciasta, który leżał na talerzyku. Wszędzie – na podłodze i na rzeczach, których dotykała, zostawiała ślady kolorowej farby, którą była namalowana. Przyjrzała się z sympatią malarzowi, który spał w swojej sypialni, a potem ostrożnie, żeby go nie budzić, wyszła z mieszkania, bo chciała pozwiedzać okolicę. Zapamiętała numer mieszkania oraz nazwę ulicy i numer domu. Chciała wiedzieć, jak wrócić, gdy już zaspokoi swoją ciekawość i znudzi się jej zwiedzanie.

dla Andrzeja napisała Ewa Damentka

Młoda koronczarka – 39

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad ażurowym wzorem zasłon, które niedługo będą masowo produkowane. Ruchy koronczarki obserwowali i odtwarzali inżynierowie. Jeśli wzór zostanie zatwierdzony, szybko ruszy produkcja. Jego lekkie modyfikacje będą już dokonywane komputerowo. Natomiast koronczarka będzie wymyślała kolejne wzory, bo ciągle zaskakuje swoich pracodawców, a jej procesu twórczego jeszcze nie udaje się zastąpić żadnym programem.

Autor: Ewa Damentka

Młoda koronczarka – 37

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad stringami. Niedawno dowiedziała się, że kobiety chętnie kupują takie niby-majtki i uznała, że to może być dla niej odpowiednia nisza. Była mistrzynią w swoim fachu, a przyszłość pokazała, że koronkowe majteczki rzeczywiście cieszyły się olbrzymim wzięciem.

Autor: Ewa Damentka

Niedokończony obraz – 18

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie zadzwonił telefon. Malarka przez chwilę zastanawiała się, czy go odebrać. Uznała, że później sprawdzi, kto dzwonił. Dobrze jej szło i nie chciała stracić swojej weny i rozmachu, z jakim malowała. Telefon umilkł, a ona spokojnie dokończyła obraz. Potem przygotowała sobie obiad i wyszła na spacer. Powoli napięcie, wena i entuzjazm opadały. Wieczorem była już gotowa wrócić do „normalnego” życia. Sięgnęła wtedy po telefon, żeby sprawdzić, kto dzwonił.

Autor: Ewa Damentka

Niedokończony obraz – 16

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie malarz zaczął kichać. Potem kasłać. Następnie jego ciałem zaczęły wstrząsać dreszcze. Żona wezwała lekarza, który zaordynował wiele silnych leków i zalecił położenie się do łóżka. Malarz bardzo chciał wrócić do malowania, ale nie miał siły, żeby się podnieść i wstać. Kilka dni przeleżał w gorączce, śniąc o tym, że kończy swoje dzieło. Tymczasem niedokończony obraz nadal stał na sztalugach i spokojnie czekał na powrót swojego autora.

Autor: Ewa Damentka

Młoda koronczarka – 34

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad koronkowymi wstawkami do sukni balowej przeznaczonej dla młodej dziewczyny, która miała zadebiutować w towarzystwie. Prawdopodobnie były rówieśnicami – tak przynajmniej myślała koronczarka. Wkładała w swoją pracę całe serce, bo życzyła tej dziewczynie dużo szczęścia. Wiedziała, że los debiutantek często bywa łamany przez zazdrosne lwice salonowe, które misternymi intrygami potrafią strącać wschodzące gwiazdeczki. Koronczarka miała nadzieję, że jej koronki przyniosą dziewczynie szczęście. Tak samo życzliwe myśli kierowała do wszystkich kobiet, do których trafiały jej misterne prace.

Autor: Ewa Damentka

Niedokończony obraz – 11

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie do malarki podszedł jej narzeczony i zaczął całować jej szyję. Dziewczyna broniła się przed pieszczotami, bo chciała dokończyć swój obraz. Narzeczony nie przestawał, bo chciał spędzić z nią czas.

Przerwał pieszczoty dopiero wtedy, gdy odkrył, że malarka, broniąc się i machając pędzlem, poplamiła jego ubranie. Ze skrzywioną miną wypuścił ją z objęć i poszedł do łazienki, żeby oczyścić swój ulubiony sweter i dżinsy. Malarka nie słuchała jego przekleństw. Dokończyła obraz, umyła ręce i podeszła do niego.

– Wcześnie dziś wróciłeś. Miło cię widzieć – powiedziała.

Była bardzo zdziwiona, że on popatrzył na nią z wyrzutem i pokazał jej poplamiony sweter i dżinsy, które zniszczył, próbując je oczyścić.

– Kochanie, ty też chcesz malować, to cudownie! – krzyknęła i sięgnęła po terpentynę.

Z wprawą oczyściła ubranie swojego lubego i oddała mu je ze słowami:

Początkowo trochę będzie śmierdziało, ale potem przejdzie. Jak chcesz malować, dam ci fartuch roboczy.

Mężczyzna patrzył na nią z osłupieniem i zastanawiał się, czy to możliwe, że ona była tak skupiona, że nie pamięta, co się działo? Na wszelki wypadek postanowił, że już nie będzie do niej podchodził, kiedy będzie malowała. Przynajmniej, kiedy będzie malowała farbami olejnymi.

Autor: Ewa Damentka

Niedokończony obraz – 8

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie wybuchła wojna. Malarz i jego rodzina zostali wyrzuceni z domu, który zajęli okupanci. Nowi lokatorzy zagospodarowali się w prawie całym domu. Nic nie zmieniali tylko w pracowni, bo czuli, że znajdują się w niej prawdziwe skarby. Malarz i jego spadkobiercy zmarli podczas wojennej tułaczki. Najeźdźcy zostali pokonani. Chcieli zabrać ze sobą obrazy, ale to im się nie udało. Po wielu latach w domu otwarto muzeum mieszkającego w nim kiedyś malarza. I teraz, po kilkudziesięciu latach, znowu możemy oglądać ten niedokończony obraz, który nadal stoi na sztalugach. Obraz, którego malowanie przerwały działania wojenne.

Autor: Ewa Damentka