Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a jasny dźwięk trąbki górował nad całym miasteczkiem. Blask letniego dnia rozlewał się coraz szerzej; cień wycofywał się do bram i mieszkań. Parada i wiwatujący ludzie wytwarzali taki zgiełk, iż gołębie nie mogły usiedzieć. Podrywały się i krążyły nad całą okolicą rynku, układając się chwilami w napis „Janusz”, a już za moment: „Wynalazca”.
dla Janusza napisali Ela i Krzysztof