Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a on nie wiedział, kim była i nie obchodziło go to wcale. Był skupiony na sobie – na tym, jak pięknie pachniał i jak jego zieleń mieniła się w słońcu. Maciejka patrzyła na groszek, zachwycona jego blaskiem, marząc o tym, by ten choć na chwilę na nią spojrzał. Jednak im bardziej go kochała, on tym bardziej wydawał się obojętny…
dla Magdy napisała Daria