Poranek obudził się – 70

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zajrzał przez okno. Zobaczył w łóżku śpiocha. Śpioch ziewnął, przetarł jedno oko, drugie oko. Przekręcił się z boku na bok i zanim się rozbudził, słońce było wysoko, więc nie widział budzącego się poranka. Pewnego razu tata ofiarował śpiochowi zaczarowaną trąbkę, która budziła go wcześnie rano. I tak śpioch został rannym ptaszkiem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Różnobarwne drzewa – 70

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy mężczyzna idący przez park wybudził się z zamyślenia. Uśmiechnął się, witając z jesienią. Jej ciepłe barwy: żółty, pomarańcz, czerwień, rozgrzały jego serce. Usiadł na ławce i z radością obserwował wirujące w powietrzu kolorowe liście. Jego optymizm wzrastał, a sprawy do załatwienia wydawały się łatwiejsze.

Autor: Danuta Majorkiewicz