Przydrożny kamień – 43

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy z uwagą wsłuchiwał się w to, co mu opowiadali. A mówili ciekawie o swoim życiu, o swych podróżach. Dzielili się z nim swoją dobrą energią. Wiedzieli, że słucha ich z ciekawością, więc ich myśli były lekkie i swobodne. A kamień czuł się jak archiwista, w którego archiwum jest mnóstwo wiedzy niedostępnej nikomu innemu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rozległa pustynia – 46

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który przemierzał pustynię pewnym krokiem. W tę i z powrotem. Wiele razy. Mimo że pustynia pod wpływem wiatru zmieniała kształt, odnajdywał właściwą drogę, by doprowadzić turystów do oazy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przydrożny kamień – 42

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy rozweselał się. Znikał w przestrzeni jego smutek i samotność. A on już nie czuł się szary i bury. Spływała na niego tęcza, która też otulała wędrowców, dając im to, co niewidoczne dla oczu, a co daje siłę do dalszej wędrówki przez życie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rozległa pustynia – 45

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który z determinacją zmierzał przez swą wewnętrzną pustynię pewnym krokiem. Szedł do jej krańca z ciekawością, co jest za pustynią? Był otwarty na poznawanie rozległych nowych przestrzeni.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rozległa pustynia – 44

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który odpoczywał w cieniu palmy, na żółtym piasku pustyni pomarszczonym przez wiatr. Z obrazu wiszącego na ścianie spoglądał na domowników, a żółto-pomarańczowa barwa piasku rozświetlała i ogrzewała całe pomieszczenie. Domownicy siedzieli na wygodnej kanapie, popijając herbatę. Wspominali marokańskie wakacje. Towarzyszyło im poczucie ciepła, spokoju i relaksu.

Autor: Danuta Majorkiewicz