Taras widokowy – 26

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na łazienkę. Mucha zamieszkująca w niej zmieniała co chwilę punkt obserwacyjny. Łazienkowa półka, kant szafeczki wysoko pod sufitem. To spojrzenie ze ściany jak spojrzenie taternika wiszącego na skalnej półce. Wspaniałe widoki. Poza tym czuła się jak królowa. Brała udział w pachnących kąpielach. Domowym spa. Z poziomu różnych tarasów widokowych była obserwatorką cudownych chwil, jakie przeżywała właścicielka łazienki.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Delikatna mgiełka – 71

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły kobiety z pobliskiej wsi płukały pranie. Maczały je w lśniącej w promieniach słońca wodzie i na drewnianych pomostach okładały kijankami, by wycisnąć z niego mydliny.

Po skończonym płukaniu usiadły na brzegu rzeki i wsłuchiwały się w delikatny śpiew skowronka i ciszę panującą wokół.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 74

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia matki. Młody mężczyzna wziął ją do ręki, patrzył w twarz matki i rozmawiał z nią. Szukał dobrych wspomnień z nią związanych. Ku jego zdziwieniu pojawiało się ich coraz więcej, aż jego serce rozświetliło się jasnością i spokojem. Dobre wspomnienia, lekarstwo duszy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Delikatna mgiełka – 70

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły kosiarze kosili trawy. Machali kosami lekko, nucąc do śpiewu skowronka. Skoszona trawa szybko schła w promieniach wschodzącego słońca. I stawała się sianem, wysokozmineralizowanym pokarmem dla zwierząt na zimowy czas.

Gdy delikatne mgiełka rozpłynęła się nad srebrzystą taflą wody, kosiarze usiedli na miedzy, by zjeść śniadanie, które w wiklinowym koszyczku przyniosły nad łąkę dzieci. Wsłuchiwali się w śpiew skowronka w połączeniu z brzęczeniem pszczół, kukaniem kukułki i stukaniem dzięcioła w pobliskim lesie.

Zadowoleni z dobrej pogody szybko skończyli koszenie i wrócili do domu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 190

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do cukierni. Kiedyś podjęła decyzję, że nie będzie jadła słodyczy, by utrzymać zgrabną figurę. Jednak dziś pofolgowała sobie, myśląc, że nic złego się nie stanie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Delikatna mgiełka – 69

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły na wielkich liściach łopianu, w delikatnych promieniach słońca, wygrzewały się zielone żaby. Przytulone do siebie radośnie kumkały. Ich rechot skupiał uwagę spacerowiczów, którzy zatrzymywali się, by posłuchać żabiego koncertu.

Poranne promienie słońca, świeżość powietrza znad rzeki i łąk, śpiew skowronka i żabi koncert dodawały energii na nadchodzący dzień.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 21

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na dolinę. To kolejny taras i kolejne nowe spojrzenie. Wydawałoby się, że nic interesującego. A ona przepiękna, zielona. Osiadła wśród gór jak wytworna dama w fotelu. Królowa dolin prezentująca zupełnie inne oblicze, dla każdego z otaczających ją tarasów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 73

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Kobieta przeglądająca szufladę wzięła najpierw do ręki biały kamyczek. Zamknęła dłoń i poczuła płynącą z niego miłość i dobroć. Bukiecik zasuszonych fiołków był pełen delikatności, wrażliwości i czułości. A ze starej pożółkłej fotografii patrzyły oczy pełne dobroci. Listy z wyjazdów emanowały bliskością, tęsknotą i czułością. Uzmysłowiła sobie, ile skarbów otrzymywała, które zawsze pomagały jej przejść przez trudne chwile i którymi dzieliła się z innymi.

Autor: Danuta Majorkiewicz