Polną drogą – 66

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył kaktus w oknie domu, koło którego przechodził. Z zewnątrz kolce, a w środku soczysty miąższ z mnóstwem leczniczych wartości.

Pomyślał o sobie jak o kaktusie. Bał się ujawniać swoje wrażliwe wnętrze i na zewnątrz pokazywał szorstkość, by nie poczuć się zranionym.

Wtem zaczął myśleć o swoich bliskich i zrozumiał, że wokół siebie ma życzliwych ludzi, więc z radością zawrócił do domu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 76

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia przedstawiająca mężczyznę na koniu. Młody mężczyzna przyglądający się temu zdjęciu często w snach widział siebie jeżdżącego po polach na pięknym białym koniu, w stroju do jazdy konnej. Nie rozumiał znaczenia tych snów i nadal nie rozumie, ale dzięki nim odkrył swoje zamiłowanie do ziemi. Ilekroć mu się śniły, budził się odprężony i wypoczęty.

Po wielu latach poznał historię swojej babci, która była wnuczką mężczyzny ze zdjęcia. Posiadał on rozległy majątek ziemski. Zawartość szuflady była własnością jego żony.

Tak młody mężczyzna odkrył tajemnicę, która pomogła mu określić własne cele i zmieniła jego życie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Delikatna mgiełka – 73

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedział wędkarz zauroczony wschodem słońca i śpiewem skowronka. Wschód był tak piękny, że mężczyzna zapomniał o wędce i obserwowaniu spławika. Wnet usłyszał wielki plusk. Pomyślał, że niedaleko niego rzuciła się wielka ryba. Spojrzał na kręgi w wodzie i zobaczył dużą zieloną żabę siedzącą na na liściu nenufara, wpatrującą się w niego swoimi błyszczącymi oczami. Wędkarz uśmiechnął się i wrócił do podziwiania śpiewu skowronka i wschodu słońca. Nie mając ochoty na powrót do domu, rozkoszował swe oczy pięknem natury.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 192

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do salonu luster. Pooglądała się, pośmiała z siebie, rozluźniła. Podziękowała właścicielce salonu i umówiła się z nią na kolejną wizytę.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zatłoczony autobus – 2

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie patrzyli ze zdziwieniem. Pierwsza wysiadła gęsia szyja i przywitała zmarzniętych głośnym „gę, gę”. Potem ukazała się kobieta z koszyczkiem, w którym siedziała gęś. Był dzień targowy i kobieta dość spiesznie podążała na targ, nie zwracając uwagi na zdziwionych ludzi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Polną drogą – 65

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył nieopodal drogi duży rozłożysty, stary dąb. Jego korzenie nie wystawały nad powierzchnię ziemi. Rosły głęboko. A pod dębem leżało mnóstwo jego owoców, żołędzi. Wędrowiec poczuł moc drzewa i mnogość swoich marzeń. Spokojnie pozwolił im wzrastać i z radością wędrował dalej, by je spełniać, a przy okazji poznawał świat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Delikatna mgiełka – 72

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły, na miejskim bulwarze, szachiści grali w szachy. Wokół nich stało mnóstwo obserwatorów. Po rozegranej partii jedni poszli na spacer, inni opalali się na ławeczkach w promieniach porannego słońca, a jeszcze inni leżeli na leżakach. Wszyscy wsłuchani w śpiew skowronka.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Polną drogą – 64

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył ojca idącego z synem. Żywiołowo ze sobą dyskutowali. Młody człowiek bronił swoich opinii. Ojciec tłumaczył mu, patrząc na świat dojrzałymi oczami, lecz syn twardo trzymał się swego zdania.

Samotny wędrowiec przysiadł na poboczu drogi. Wokół cisza i tylko słychać było szum dojrzałych zbóż. Zrozumiał, jak często w życiu brakowało mu odwagi, by dyskutować z ludźmi. Potrzebował ich bezgranicznej akceptacji.

Nagle spostrzegł, że przez jego ramię przewieszają się dojrzałe złote kłosy zboża. Poczuł, jak wzrasta w nim odwaga i samoakceptacja.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 191

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sklepu, a tam obfitość towarów różnego gatunku i rodzaju. Chciałoby się kupić wszystko. Ale anonimowa księżniczka wiedziała, co jej potrzebne i kupiła tylko to.

Autor: Danuta Majorkiewicz