Wyspa Zapomnienia – 5

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie wyspa płynie morzami, nad którymi tańczą spokojne północne, ożywcze wiatry. Niosą ze sobą oczyszczenie i porządek myśli. Dzięki temu Wyspa Zapomnienia zmierza do nowego celu – Krainy Radości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 64

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest smakowitym owocowym koktajlem, który popija zadowolony mężczyzna. Obudziła się i zobaczyła uśmiechającego się przez sen męża.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lekkie krople deszczu – 63

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było parę ptaków siedzących na gałęzi drzewa. Trzepotały skrzydełkami i dziobami czyściły nawzajem swoje pióra. Kobieta, obserwująca je przez okno, z przyjemnością przyglądała się ptasiej toalecie. Wieczorem zaprosiła męża do wspólnej kąpieli i dała mu wiele przyjemności. Lubił niespodzianki, a kobieta wiedziała, że wzajemne sprawianie sobie niespodzianek jest dobre dla ożywienia związku.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 199

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali, w której panowała atmosfera radości, życzliwości i lekkości, jaką tworzyły uczestniczki spotkania. Została na spotkaniu. Włączyła się w jego rytm. A po spotkaniu, naładowana dobrą energią, wiedziała że będzie wierną uczestniczką spotkań KAK.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lekkie krople deszczu – 62

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było dzieci bawiące się na polnej, piaszczystej drodze w „robienie masła”. Z piachu i wody zrobiła się gęsta, błotnista maź, a dzieci szczęśliwe i roześmiane przebierały nogami i ugniatały ją. Cieszyły się kroplami ustającego deszczu, spadającymi na ich twarze, i tęczą, która pojawiła się na niebie rozświetlonym promieniami słońca, przebijającymi się przez chmury.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wyspa Zapomnienia – 1

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie w swym sercu gości ją pewna księżniczka. Dzięki wyspie zapomniała o zdradzie i wybaczyła. Przebaczenie jawi się jej jako nowa rzeczywistość. Wyspa Zapomnienia zakwitła miłością i została rozświetlona jasnym blaskiem, wciąż płonącym.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Polną drogą – 73

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył siebie sprzed lat – młodego wesołego chłopca. Pełnego życia, pasji i nadziei. Zastanowił się – gdzie i kiedy je zgubił. Czuł, że tylko tak mógł je odzyskać. Okazało się, że nie musiał niczego szukać. Wystarczyło otworzyć drzwi swojej duszy i zaprosić z powrotem wygnane wcześniej pasje i nadzieję.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 63

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jechała autobusem. Obok niej usiadł mężczyzna przyglądający się jej z zainteresowaniem, mimo że w autobusie było wiele wolnych miejsc. Po przebudzeniu pomyślała: „to był mój najpiękniejszy sen”. Jej sercu towarzyszyło oczekiwanie na nowe.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lekkie krople deszczu – 61

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było wiele kropli deszczu tworzących ścianę wody. Muzyka kropel rytmicznie stukających o parapet brzmiała jak solówka wytrawnego perkusisty z pasją uderzającego pałeczkami w bęben.

Zachwycała i odprężała. Koiła i usypiała, przynosząc błogi odpoczynek po pracowitym dniu.

Autor: Danuta Majorkiewicz