Gromadka dzieci – 83

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o ślimakach, które ludzie często obrażali, mówiąc o kimś wolno chodzącym, że porusza się jak ślimak. Babcia opowiadała dzieciom, że ślimaki są godne podziwu, bo całe życie noszą swój dom ze sobą. Zabierają go w każdą podróż i wytrwale, z determinacją wciąż zdążają do celu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 207

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do smoczej jamy. Mieszkała w niej żarłoczna smoczyca żywiąca się energią bliskich jej ludzi, ich poczuciem winy. Młoda kobieta rozejrzała się dookoła. Obejrzała całą smoczą jamę i wciąż nie docierało do niej, że jest matką owej smoczycy. Wciąż miała w sercu pragnienie, by jej dziecko było zdrową istotą. Wtem w odległym kąciku pomieszczenia Anonimowej Księżniczki-Smoczycy kobieta ujrzała światełko wielkości łebka od zapałki. Poczuła nadzieję w sercu. Postanowiła, że kiedyś jeszcze wróci do smoczej jamy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gromadka dzieci – 82

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o myszkach, które zmieniały swoje miejsca zamieszkania. W porze zimowej mieszkały w ziemnych norach. A wiosną, gdy wzrastały zboża, wychodziły z nor i zamieszkiwały w łanach zbóż, biegając wesoło i bawiąc się w chowanego. Gdy zboża dojrzewały i były koszone, chowały się w trawach na miedzach. Potem skoszone zboże żniwiarze zbierali w snopy i ustawiali w kopy, gdzie myszki przenosiły się spod miedz. Były to domy ciche i bezpieczne. Chroniące przed palącym słońcem lub przed deszczem. Zamieszkując w nich, myszki kopały nowe nory, zbierając w nich na zimę zapasy ziaren zbóż. A gdy przychodziła pora zwózki, przenosiły się do tych nor na zimowy czas.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 59

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła w jego oczach swoje odbicie. Kobiety uśmiechniętej, radosnej, szczęśliwej. Pięknie ubranej. Zadbanej. Zachwyciła się obrazem siebie samej. Była z siebie dumna.

Pomyślała, że ów sen przyśnił się jej nie bez powodu. Miał przesłanie, więc leniwie się przeciągnęła. Wstała z łóżka i zadzwoniła do kosmetyczki, aby umówić się na wizytę.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda koronczarka – 4

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad stworzeniem koronkowego obrusu, który miał być ślubnym prezentem dla jej córki. Ręczny wyrób sporych rozmiarów i wielkiego znaczenia. Świadectwo miłości obojga rodziców. Matka siedząca nad wykonywanym dziełem z ogromnych skupieniem i cierpliwością uwieczniona na zdjęciach przez męża. Biały obrus oznaka czystych intencji, rozkładany na dużym stole w domu nowożeńców w dni świąteczne i ważne dla całej rodziny, skupiał wszystkich jej członków.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 206

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła w stan nowej świadomości. Zrozumiała, że jej córka – Anonimowa Księżniczka i Manipulatorka – przestała być dla niej Boginią i że poradzi sobie z jej wpływem na nią.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda koronczarka – 2

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad swoim charakterem, świadoma swojej łatwości denerwowania się. Poznała mężczyznę spokojnego, pełnego cudownej dobroci, którego pokochała z wzajemnością. Dla dobra ich związku stosowała techniki relaksacyjne i wchodziła w głąb siebie dla lepszego poznania. Po wielu miesiącach napisała do swojej matki: „Jestem z Mikołajem bardzo szczęśliwa. Życzę wszystkim kobietom tak udanego związku”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wyspa Zapomnienia – 29

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie jest miejscem wakacji dla ludzi zmęczonych problemami dnia codziennego. Nie mogli lepiej trafić. Pobyt na wyspie dostarcza im moc pozytywnych wrażeń i pozwala na chwilę zapomnienia. Wyspa jest miejscem, pozwalającym na skuteczne ładowanie baterii życiowych. Tak skuteczne, że starczy na kilka miesięcy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zatłoczony autobus – 42

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie tupali nogami, żeby je rozgrzać. Radośni wsiedli do autobusu, który zaprosił ich do środka swoimi otwartymi drzwiami. Wśród pasażerów była matka z małym dzieckiem, chłopcem. Radosnym wesołym. Ciekawym świata. Zadawał mamie mnóstwo pytań, jedno po drugim. Mama odpowiadała i znów padało kolejne pytanie. Pasażerowi słuchali z podziwem, zapominając o zimie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 70

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że wraz z mężem budują nowy dom – dworek. Z dużymi oknami i czerwonym dachem, takim o jakim marzyła. Na wzgórzu.

Gdy się obudziła, na pięknej starej toaletce stał kryształowy wazon z różami. Pięcioma karminowymi różami na piątą rocznicę ślubu. Był wolny dzień od pracy. Z mężem wsiedli do samochodu i pojechali za miasto. W miejsce, w którym byli wiele razy, które sobie upodobała.

W pewnej chwili mąż zatrzymał samochód i zawiązał jej chusteczką oczy, prosząc o cierpliwość. Ruszył dalej. Skręcał w prawo, w lewo. Jechał dalej, a w niej narastało uczucie ciekawości. Wreszcie samochód zatrzymał się. Mąż wysiadł pierwszy. Podszedł z drugiej strony, otworzył drzwi samochodu i pomógł jej wysiąść. Zdjął chusteczkę z oczu. Spojrzała przed siebie. Na wzgórzu, na leśnej działce stał wymarzony dworek. Przytulając ją, mąż powiedział: „to nasz nowy dom”.

Autor: Danuta Majorkiewicz