Mała ławeczka – 60

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często przesiadywał na niej starszy pan, który opowiadał piękne bajki dzieciom przychodzącym tu na spacery z rodzicami. Takie bajki, które były inne dla każdego dziecka.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Niedokończony obraz – 20

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie młody malarz spojrzał przez okno. Zobaczył wiewiórkę wspinającą się po ścianie sąsiedniego bloku. Budynek miał dwadzieścia pięter, a ona wspinała się coraz wyżej. Wnet wskoczyła na barierkę balkonu. Rozejrzała się dookoła. Spojrzała w dół, oceniła swoją sytuację i skoczyła na wysokie drzewo rosnące w pobliżu budynku. Malarz był pełen podziwu dla małego rudzielca i oczami pełnymi podziwu spojrzał również na swój obraz.

Jak wiele zależy od naszego punktu widzenia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 211

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, a tam oaza ciszy i spokoju. Na dużej sali stały leżanki. Młoda kobieta położyła się na jednej z nich. Odpoczęła po zabieganym dniu, potem wróciła do domu, do swoich bliskich z uśmiechem na twarzy i radością w sercu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 59

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często przysiadali na niej ludzie, którzy cenili spotkania z drugim człowiekiem i woleli bezpośrednie rozmowy niż pogawędki przez telefon i pisanie SMS-ów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Niedokończony obraz – 14

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie jego autorka poczuła głód. Okazało się, że w domu były głównie słodycze i chipsy. Od wielu dni broniła się przed nimi, chcąc schudnąć. Stosowała dietę, ale organizm domagał się słodkiego.

Kobieta postąpiła zgodnie z własną intuicją. Zjadła pożywne śniadanie i na deser kostkę ulubionej czekolady. To było to, czego potrzebował jej organizm. We wnętrzu rozlewał się błogi spokój. Wróciła więc do dalszego malowania obrazu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przez kawiarniane okno – 68

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich teraźniejszość i przeszłość coraz bardziej znana teraźniejszości budującej w sobie zgodę i akceptację na przeszłość i wdzięczność dla niej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 58

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często była milczącym świadkiem nawiązywania nowych znajomości i budzącej się miłości. Ludzie odwiedzali ławeczkę często, by dzielić się z nią swoim szczęściem i zostawiali dobrą energię dla innych.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przez kawiarniane okno – 67

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich mnóstwo parasoli czarnych i kolorowych. Zaczął padać pierwszy letni deszcz, a przytulne wnętrza kawiarni zapraszały gości do tego, by się ochronić przed deszczem i rozgościć w ich czterech ścianach.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 68

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła siebie z przeszłości… Kiedyś w jej sypialni, na stoliku, leżała książka pt. „Dziesięć sposobów jak zdobyć mężczyznę właściwego”. Teraz w sercu czuła wdzięczność, że dane jej było przeczytać tę książkę, zanim powiedziała królowi sakramentalne „tak”.

Autor: Danuta Majorkiewicz