Roztańczona brzózka – 68

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu kobieta zbierająca grzyby w lesie wyszła na leśną polanę, gdzie rosła brzózka rozświetlana promieniami słońca. Kobieta spostrzegła, jak ciemna zieleń świerków podkreśla jasną zieleń brzózki, a jej delikatność uwydatnia moc silnych drzew iglastych, które rosły wysoko, jakby chciały sięgnąć nieba.

Wtedy zrozumiała, że to dotyczy też ludzi, bo każdy człowiek posiada cechy i walory, które podkreślają jego indywidualność na tle innych osób.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 225

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z ciekawością do klubu, boso na palcach. Chwilę wcześniej, biegnąc, złamała obcas w swych szpileczkach. Usiadła przy pierwszym z brzegu stoliku. Chwilę pomyślała. Odprężyła się i zamówiła swą ulubioną wuzetkę. Delektując się nią, kęs po kęsie, nuciła radośnie. Wnet przypomniała sobie, że kilka dni wcześniej była na lekcji baletu i ma w torebce baletki. Odnalazła je na dnie torebki. Założyła na nogi i wyszła na ulicę. Szła z lekkością baletnicy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 15

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło babcię. Nie słyszało, kiedy przyszła. Odłożyło więc książkę i poszło z nią na spacer, który zrównoważył jego emocje.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 67

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu brzózka zauważyła, że na polanie nie jest sama. Pod wpływem lekkiego wiatru tańczyło mnóstwo maleńkich brzózek. Panienek brzozowego lasu, mieniących się złotymi barwami w promieniach słońca. Wszystkie ze sobą współgrały, tańcząc do muzyki wiatru. Tworzyły przepiękny, barwny zespół taneczny, sprawiając mnóstwo przyjemności spacerującym ludziom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżyc wyszedł zza chmur – 63

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach.

Tylko ktoś o silnej osobowości mógł być twórcą tak solidnego i pięknego zamku, który chronił jego mieszkańców i całe królestwo.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 13

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło napis „KONIEC” i spis treści. Zamknęło książkę i szybko usnęło, śniąc o wielkiej przygodzie, którą zrealizowało później w dorosłym życiu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 66

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu pod brzózką na leżaku odpoczywał wędkarz. Brzózka delikatnie mruczała mu kołysankę do snu. Wiatr muskał jego twarz. Wnet wiatr się wzmógł, spotężniał. Szuru-buru, zaszeleścił listkami brzózki. Zbudził wędkarza. A brzózka tańczyła w rytm wiatru, dopasowując się do niego.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 224

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do męskiej toalety. Głośno, wyraźnie i z uśmiechem na twarzy powiedziała „dzień dobrynapotkanemu tam mężczyźnie. Potem ulżyła swojemu pęcherzowi i wyszła.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 65

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu wiatr nasilił się i brzózka swymi gałązkami dotykała wierzby rosnącej nad strumieniem przepływającym przez las. Obydwie miały długie, delikatne gałązki, wiec pieściły się wzajemnie i cieszyły ze swojego towarzystwa, bo miały uzdrawiające soki. Ptaki wiedziały o tym, więc dziobały korę i dla zdrowotności piły ich sok, a one cieszyły się, że dzięki nim ptaki wzmacniają swoją odporność.

Autor: Danuta Majorkiewicz