Dziecko przeglądało książkę – 24

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło robota zbudowanego z klocków Lego. Chłopczyk zamknął książę i na środek pokoju wyciągnął zapomniane pudło z klockami Lego, wśród których poza typowymi sześciennymi klockami były słomki, tulejki, podkładki, łączniki i różne inne elementy o dziwnych kształtach. Zaprosił do wspólnego budowania mamę i tatę. Rodzicie ucieszyli się, że syn ponownie zainteresował się klockami. Tym chętniej dołączyli do zabawy, podczas której wszyscy puścili wodze wyobraźni. Zbudowali okazały zamek, wyścigówkę, zjeżdżalnię i statek kosmiczny. Podczas budowania chłopczyk był dzieckiem na zjeżdżalni, królem na zamku, kierowcą na torze wyścigowym i kosmonautą. Jeden obrazek, a ile przeżytych przygód.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 71

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu w drewnianym domku na polanie młode małżeństwo obchodziło kolejną rocznicę ślubu – czwartą – kwiatową. On przybył tu dzień wcześniej. W ogródku posadził krzew róży, jej ulubiony gatunek. Na sosnowym stole położył serwetę haftowaną w kwiaty. Ustawił wazon z bukietem kwiatów i kosz pełen owoców. Ona w łazience na półce postawiła dla niego flakonik wody kwiatowej. Całości dopełniły zapalone o zmroku świece i wspólnie spędzony czas przy herbatce z kwiatów hibiskusa.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżyc wyszedł zza chmur – 65

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Był to duch z horroru wyświetlanego na zamkowym dziedzińcu, w ramach kina letniego.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 70

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu rodzina wybrała się na spacer na leśną polanę. Ich oczom ukazał się przepiękny widok. W promieniach słońca cała polana porośnięta brzózkami i wrzosami mieniła się kolorami nadchodzącej jesieni, Brzozowe listki migotały złotem i żółciami. Kwitnące wrzosy tworzyły wielobarwny kobierzec. Drobne kwiaty: białe, fioletowe, różowo-liliowe, czerwone utkały kolorowy jesienny dywan urozmaicając kolorystykę krajobrazu. Pszczoły odwiedzały miododajne kwiaty. Produkowały wyborny miód, który był stałą, wspomagająca odporność, pozycją w rodzinnym jadłospisie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 226

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do salonu piękności. Nigdy dotąd nie przyszło jej do głowy, by zamówić dla siebie jakiekolwiek zabiegi kosmetyczne. Panie w salonie uśmiechały się sympatycznie i proponowały odpowiednie zabiegi. Szybko zdecydowała się na nie i czerpała przyjemność z bycia masowaną i oklepywaną.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 20

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło wielki stary las. Tak stary, że najstarsi ludzie nie pamiętali, kiedy jego drzewka były młode, kiedy las został posadzony. Jedne drzewa były grube, inne tak wysokie, że gołym okiem nie można było dojrzeć ich czubków. Las był bardzo hojny. Pozwalał zwierzętom kopać nory i urządzać legowiska. W dziuplach pozwalał robić rożne zapasy wiewiórkom i różnym ptakom. Otaczał chłodem w upalne lato. Był domem dla milionów mrówek i opiekunem ptasich gniazd, podtrzymując je na gałęziach drzew. Czytając tę opowieść dziecko nie było jeszcze świadome, że podobnie jak las ono też ma bogactwo w sobie, którym się dzieli od najmłodszych lat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Pewien smuteczek – 38

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, przyglądał się przez okno dzieciom bawiącym się na podwórku i przypomniał swojej właścicielce, żeby zaopiekowała się swoim wewnętrznym dzieckiem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 69

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu wiatr powiał silniej i postrącał z sosen szyszki, z których rozsypały się nasiona. Po pewnym czasie nasiona ukorzeniły się w ziemi bogatej w nawóz z resztek ściętych drzew. Urosło mnóstwo samosiejek. Brzózka wspomagała je swoją dobrą energią. Cieszyła się, że nie jest sama i że po wielu latach będzie rosła wśród gęstego lasu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżyc wyszedł zza chmur – 64

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Był to kustosz, który na dziedzińcu zamku zorganizował koncert. Grupa wędrownych artystów zmierzyła się z operami Mozarta, dokonując ich transformacji przy użyciu tradycyjnych ludowych instrumentów. Oklaskom nie było końca. Kustosz przysłuchiwał się im z zamkowych murów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 17

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło w drzwiach pokoju tatę, który widząc wypieki na twarzy syna, był szczęśliwy. Wiedział, że lektura jest jednym ze sposobów obudzenia w dziecku pasji. Usiadł obok synka i słuchał jego opowieści o przygodzie, którą przeżyje, gry tylko dorośnie.

Autor: Danuta Majorkiewicz