W dolinie – 64

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, młode małżeństwo oczekiwało przyjścia na świat swojego syna.

Autor: Danuta Majorkiewicz

W dolinie – 63

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, dobrze wywietrzonym, panowała dobra atmosfera. Kobieta szła na drugi dzień do szpitala. Pakowała potrzebne rzeczy. Towarzyszył jej spokój i dobre jasne myśli, że wszystko będzie dobrze.

I tak się stało. Wróciła do domu wcześniej, niż miała powrócić.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 235

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do eleganckiego wnętrza, w którym, wbrew temu co głosiła nazwa, znajdowali się sami panowie. Kobieta nie okazała zdziwienia, ani nie poczuła chęci wyjścia z lokalu. Wręcz przeciwnie, uznała, że to dobry żart. Poczuła radość i lekkość. Szybko odnalazła się wśród mnogości panów, witana przez nich serdecznie. Rozmawiała z nimi z elokwencją, jakby była stałą bywalczynią klubu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

W dolinie – 62

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, kobieta układała rzeczy na półkach w szafie. Porządkowała wszystko z ogromną uwagą. Decydowała, co zostawić, a co usunąć. Wraz z porządkowaniem szafy, porządkowało się również jej własne wnętrze i uzdrawiało.

Autor: Danuta Majorkiewicz

W dolinie – 61

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, siedziała przy stole duża rodzina. Wszyscy ze sobą rozmawiali, żartowali. Dobrze się ze sobą czuli. Snuli opowieści. Planowali przyszłość. Spędzali ze sobą dobry czas, który budował w sercach radość tak potrzebną do osiągania celów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 234

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła na ścianie piękne kryształowe lustro i przejrzała się w nim. Potem obróciła się kilka razy, ciągle zerkając w lustro. Następnie, odstresowana, wyszła na ulicę, by zająć się swoimi codziennymi sprawami.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zielony groszek – 24

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a gospodyni, z głową pełną pomysłów, poszła do ogródka i zerwała kilka kwiatków kolorowych bratków.

Zielony groszek, biały kalafior i tryskająca czerwienią marchewka pięknie się prezentowały na talerzach, przyozdobione fioletowymi kwiatkami maciejki i biało-żółto-fioletowymi kwiatami bratków.

Cała rodzina zasiadła do stołu i z ogromnym apetytem konsumowała pełne zdrowia wegetariańskie danie.

Autor: Danuta Majorkiewicz