Żar lał się z nieba – 19

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Postanowił zboczyć z wyznaczonego szlaku i pójść na przełaj. Przez kosodrzewinę rosnącą na zboczach góry. Przez łąki. Lecz trochę zboczył z trasy. Zapadła noc i przyszło mu pokonać drogę do domu w ciemnościach. Udało się i cała przygoda skończyła się szczęśliwie, a dzięki temu zdobył wiedzę, by z wyznaczonego szlaku nie schodzić.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kustosz z zainteresowaniem – 47

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku jest mnóstwo starych, pożółkłych woluminów cennej wartości.

Muzeum od lat było zainteresowane ich pozyskaniem. Woluminy zmieniały właścicieli i było to trudne. Aż tu nagle w dużej paczce, które przewędrowała pół świata, dotarło coś, co było cenne i tak długo oczekiwane.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 239

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do jasnego holu pięknie oświetlonego lampami. Ściany ozdobione były kryształowymi lustrami, w których się obejrzała. Poprawiła fryzurę. Wciągnęła brzuch i zdecydowała się wejść do sali, z której dobiegały głosy. Sala zapełniona była mnóstwem księżniczek i książąt. Na środek wychodziły kolejne osoby i opowiadały o swoich sukcesach, motywując pozostałych do pracy nad sobą i osiągania kolejnych celów. Młodej kobiecie podobała się ta atmosfera. Czuła się w niej coraz lepiej. Przysłuchując się mówcom, doszła do wniosku, że też jest kobietą sukcesu. To odkrycie sprawiło, że poczuła się pewna siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 16

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Wyjął z plecaka deskorolkę. Rozejrzał się. Dookoła zielone połoniny, więc postanowił zjechać na niej w dół, poznając swoje nowe umiejętności.

Autor: Danuta Majorkiewicz

W dolinie – 70

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, kobieta siedząca w fotelu patrzyła na swego syna z dumą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 238

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z ciekawością do klubu. Zaskoczona popatrzyła po sali. Było w niej wiele księżniczek. Na scenie, w końcu sali, wystawiano przedstawienie „Pchła Szachrajka”. Brały w nim udział stałe bywalczynie klubu. Młoda kobieta usiadła przy stoliku. Zamówiła herbatę i pijąc ją powoli, łyk za łykiem, oglądała przedstawienie z wyraźnym zadowoleniem na twarzy. Odkryła, że sama jest taką „Pchłą Szachrajką”, która nawet przed sobą kręci, chachmęci, ukrywa się, aby siebie nie poznać. Dzięki przedstawieniu oglądanemu z przymrużeniem oka, nabrała dystansu do siebie. Uśmiechnęła się, dokonała zmiany i lekka, radosna opuściła klub. Zdecydowała, że będzie wracać do niego po wielokroć.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 12

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Szybko dotarł do schroniska na przełęczy. Wypożyczył rower i stamtąd błyskawicznie pomknął ku dolinie, osiągając szybko cel, w czasie, który był jego życiowym rekordem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

W dolinie – 69

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, krzątała się kobieta. Prasowała, coś szyła. Słuchała swojej ulubionej muzyki. Lubiła chwile samotności. Tak mało było ich w życiu. Myśli płynęły powoli. Uchwytne, świadome. Lubiła być sam na sam ze sobą. Najpiękniejszy związek życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz