Kiedyś dawno dawno temu – 77

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu. Zastanawiał się jak go wychowywać w chwilach łatwych i trudnych. Jak postępować? Jak kształtować? Synek uśmiechnął się do niego. Ojciec wziął go na ręce i podszedł do okna. Wyjrzał na zewnątrz i ujrzał pierwszy wiosenny promień słońca. Nagle przyszła myśl: „Zaufaj!”. Dzięki tej myśli zaczęła budować się w nim wiara i moc.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kiedyś dawno dawno temu – 76

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu…

Lata mijały, a chłopczyk powoli stawał się mężczyzną i powoli wypełniał marzenia rodziców…

Wniosek z tego taki: trzeba mieć nadzieję.

Autor: Jan Smuga

Kiedyś dawno dawno temu – 75

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu myślał, że ich rodzicielska miłość ukształtuje go mądrym, silnym i pewnym siebie. Syn rósł, czując akceptację rodziców i ich wiarę w jego możliwości, dzięki temu jego umiejętności kształtowania swojego Ja uległy zwielokrotnieniu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kiedyś dawno dawno temu – 74

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu. Nowo narodzony synek był pełen ekspresji. Machał energicznie nóżkami i rączkami. Ojciec, patrząc na niego, wiedział, że poprzez uprawianie sportu będzie umiał spożytkować swoją energię.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kiedyś dawno dawno temu – 73

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu co chwila zerkał przez okno. Obserwował niebo. Wkrótce zobaczył dobry znak, gdyż na niebie ukazała się jasno świecąca gwiazda. Ludzie wierzyli, że dzięki niej dziecko będzie zdrowe i silne, i że dostaje w tym momencie Boże prowadzenie.

Autor: Danuta Majorkiewicz